niedziela, 2 października 2016

Kiszony kalafior - 3 rodzaje

Postanowiłam, że w naszej kuchni potrzebujemy więcej kiszonek, dlatego po raz pierwszy ukisiłam kalafior. I polecam wszystkim, którzy mają ochotę na kiszone eksperymenty. Z jednego średniego kalafiora wyszło mi 2 i pół słoika (900ml) - ostatni słoik zrobiłam z dodatkiem marchwi i rzodkiewki (ta ostatnia zabarwiła wodę i kalafiora na różowo). Nasz kalafior został zjedzony po 3-4 dniach od ukiszenia, więc był jeszcze małosolny - chrupiący i bardzo smaczny. Nie wiem jak będzie się zachowywał po dłuższym kiszeniu...

Składniki:
  • 1 średni kalafior (użyłam ekologicznego ze sklepu Ekolud)
  • 1-2 główki czosnku
  • kawałek imbiru
  • 1 marchew, starta za pomocą obieraczki na cienkie paski
  • 1/2 pęczka rzodkiewki, startej za pomocą obieraczki na cienkie paski
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • sól humalajska /morska
  • woda
Kalafior podzieliłam na różyczki. Na dnie jednego słoja umieściłam czosnek, wrzuciłam kalafior i zalałam ciepłą wodą z solą.

Do drugiego słoja włożyłam czosnek, plastry imbiru oraz kurkumę; dodałam kalafior i zalałam ciepłą wodą z solą.

W ostatnim słoju umieściłam na dnie marchew, następnie warstwę kalafiora oraz rzodkiewki; zalałam ciepłą wodą z solą.

Słoiki przykryłam pokrywkami i odstawiłam w ciepłe miejsce. Po 2-3 dniach nadają się do jedzenia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...