wtorek, 31 grudnia 2013

Barszcz świąteczno-noworoczny. Z kwaszonych buraków


W tym roku nie ugotowałam ani nie upiekłam żadnej potrawy wigilijnej. Barszcz z kwaszonych buraków powstał dopiero teraz, w ostatnich dniach roku. Zjedliśmy go z jajkami przepiórczymi, uszkami z grzybami oraz pieczonymi pierożkami z farszem z grzybów i kapusty kiszonej (powstały nieco później i nie ma ich na zdjęciu; podobne pierożki już tu prezentowałam - takie, z dodatkiem kiełków fasolki mung). Wszystkie propozycje podania bardzo nam smakowały.
Buraki na barszcz zakwaszam ok. 1.5-2 tygodni przed planowanym gotowaniem barszczu. Wówczas nie jest on zbyt kwaśny.

Składniki na zakwas buraczany:
  • 1 kg buraków, najlepiej z upraw ekologicznych, obranych i pokrojonych w cienkie plastry
  • 5-6 ząbków czosnku, obranych i przekrojonych na połówki
  • 4-5 kulek ziela angielskiego
  • 1 łyżka soli morskiej
  • ok. 1l wody przegotowanej i ostudzonej
  • kawałek chleba (używam domowego, na zakwasie) - niekoniecznie
Składniki na wywar grzybowo-warzywny:
  • garść suszonych grzybów, namoczona przez noc
  • 2-3 marchewki, obrane i przekrojone na połówki
  • 1/2 selera, obranego i pokrojonego w kilka kawałków
  • 1 pietruszka, obrana i przekrojona na połowę
  • 1 cebula, obrana i przekrojona w ćwiartki
  • ok. 2l wody
  • 2-3 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy, pieprz cayenne, lubczyk, kurkuma
W kamionkowym garnku umieszczam buraki, czosnek oraz ziele angielskie. Zalewam wodą, w której rozpuszczam sól. Dodaję kawałek chleba, który wyciągam po 3 dniach. Garnek przykrywam lnianą ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce. Po 1.5-2 tygodniach przelewam.

W dużym garnku gotuję wywar grzybowo-warzywny. Zagotowuję wodę z grzybami, następnie dodaję warzywa oraz przyprawy. Gotuję na wolnym ogniu ok. 1 godzinę. Odcedzam warzywa i grzyby (grzyby zużywam następnie jako farsz do pierożków). Do gorącego wywaru dodaję zakwas buraczany oraz oliwę.

niedziela, 29 grudnia 2013

Szybkie warzywa z kaszą gryczaną i smażonym tofu, czyli kuchnia polsko-orientalna


Szybkie i proste danie. W sam raz na po-świąteczne odpoczywanie w kuchni ;) Do wykonania przydałby się wok, którego niestety nie mam (może zażyczę sobie na następne Święta? :)) Połączenie kaszy i warzyw przygotowanych w nieco orientalny sposób nie jest zbyt oczywiste, ale wyszło smacznie. Mnie i córeczkom bardzo smakowało obsmażone, a wcześniej marynowane tofu. Mąż za tofu nie przepada - i ta forma go do siebie nie przekonała (dostał więc porcję bez tofu i też ją ocenił jako bardzo smaczną). Polecamy!

Składniki (na 4-5 porcji):
  • 1 szkl kaszy gryczanej niepalonej, ugotowanej w 2 szkl wody
  • 1 łyżka masła
  • kawałek imbiru, starty
  • 1 duża marchew, pokrojona w słupki
  • kawałek brokuła, pokrojony na mniejsze kawałki
  • 1/2 dużego pora, pokrojony w półplasterki
  • 2 łyżki pędów bambusa (niekoniecznie)
  • 2 łyżki sosu sojowego (użyłam shoyu)
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • olej rzepakowy
  • 1 opakowanie wędzonego tofu (ok. 190g)
  • 2-3 łyżki mąki (użyłam orkiszowej)
Zaczęłam od przygotowania marynaty do tofu: wymieszałam sos sojowy z octem balsamicznym, sokiem z cytryny, miodem, zmiażdżonym ząbkiem czosnku i 1 łyżką oleju rzepakowego. Pokrojone w ok. 0.5cm plasterki tofu posmarowałam marynatą z obu stron, zalałam resztą i odstawiłam na kilka minut (w tym czasie przygotowałam sobie warzywa i wstawiłam kaszę gryczaną). Następnie tofu obtaczałam w mące, każdy plaster pokroiłam na 3 części. Smażyłam na złoty kolor na oleju rzepakowym. Zdjęłam z patelni, a następnie smażyłam na niej warzywa.

Na patelnię wylałam odrobinę oleju rzepakowego, wrzuciłam marchew i imbir. Dusiłam 2-3 minuty, po czym dodałam brokuł, por i pędy bambusa. Smażyłam pod przykryciem aż warzywa nieco zmiękły, ale nadal pozostały al dente. Do warzyw dodałam marynatę w której marynowało się tofu oraz zmiażdżony ząbek czosnku. Wyłączyłam gaz i odstawiłam pod przykryciem.

Do ugotowanej kaszy dodałam łyżkę masła.

Na talerze wyłożyłam kaszę i warzywa oraz usmażone tofu.

środa, 25 grudnia 2013

Tarta z kaszą jaglaną i brokułem

Tym razem danie, w którym zużyłam pozostałości z poprzedniego dnia - resztki kaszy jaglanej ugotowanej z dodatkiem pora oraz ugotowany na parze brokuł. Pierwszy raz użyłam w farszu kaszy jaglanej i muszę przyznać, że był to dobry pomysł. Tarta wyszła bardzo smaczna.

Składniki na ciasto:
  • 1 szkl mąki jęczmiennej
  • 1 szkl mąki pszennej /orkiszowej razowej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 5-6 łyżek oliwy
  • woda, w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto
Składniki na farsz:
  • ok. 1 szkl ugotowanej kaszy jaglanej (użyłam pozostałości z poprzedniego dnia, kasza była ugotowana z porem)
  • ok. 1 szkl ugotowanego na parze brokuła, podzielonego na mniejsze kawałki
  • 3 jajka, najlepiej "0" lub "1"
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, czosnek niedźwiedzi
  • kawałek sera żółtego, startego na grubych oczkach
Wymieszałam wszystkie składniki na ciasto, zagniotłam, rozwałkowałam i przełożyłam do formy na tartę. Ponakłówałam widelcem i wstawiłam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 15 minut.

W międzyczasie przygotowałam farsz - wymieszałam kaszę i brokuła, dodałam do nich przyprawy oraz jajka. Farsz przelałam na podpieczony spód i posypałam go startym serem. Wstawiłam ponownie do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, tym razem na 25 minut.

Podałam z surówką z kiszonej kapusty i marchewki.

czwartek, 19 grudnia 2013

Zupa pieczarkowa z dodatkiem awokado


Pyszna zupa pieczarkowa, do której dodałam zmiksowane awokado. Co tu dużo mówić - ukryłam je w tej zupie przed wzrokiem (i kubkami smakowymi) mojej starszej córeczki. Zjadła ją ze smakiem! :) Nawet marchewka jej nie przeszkadzała (może dlatego, że została starta i ciężko byłoby ją wyławiać...).

Składniki (na 5-6 porcji):
  • 500g pieczarek, obranych i pokrojonych w kostkę
  • 1 cebula, pokrojona w kostkę
  • 2l wrzątku
  • 1 marchew, starta na grubych oczkach
  • 1 mała pietruszka, starta na grubych oczkach
  • kawałek selera, startego na grubych oczkach
  • 4-5 ziemniaków, pokrojonych w kostkę
  • 1 dojrzałe awokado, zmiksowane na gładko 
  • przyprawy: sól morska, lubczyk, pieprz ziołowy, tymianek, cząber, majeranek, papryka wędzona, ziele angielskie, liść laurowy
  • 2 łyżki oliwy 
Na oliwie usmażyłam połowę pieczarek oraz cebulę. Zalałam wrzątkiem, następnie dodałam przyprawy oraz marchew, pietruszkę oraz seler i ziemniaki. Gotowałam ok. 15-20 minut aż warzywa były miękkie. Następnie dodałam zmiksowane awokado. Wymieszałam i podałam.

środa, 18 grudnia 2013

Pasta z ciecierzycy. Z suszonymi pomidorami


Kolejna wersja pasty z ciecierzycy. Bardzo smaczna, z dodatkiem suszonych pomidorów i czosnku. Tradycyjnie powinna jeszcze w niej się znaleźć pasta z sezamu, ale akurat nie miałam jej w domu. I tak wyszła bardzo dobra :)

Składniki:
  • 1.5 szkl ugotowanej ciecierzycy
  • 4-5 pomidorów suszonych (użyłam takich, które wcześniej musiałam zalać wrzątkiem, by nieco zmiękły)
  • 3-4 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 3-4 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
Zaczęłam od zmielenia suszonych pomidorów, następnie dodałam do nich ciecierzycę oraz oliwę i zmieliłam na gładką masę (dodałam do niej również 2 łyżki wody, w której moczyły się pomidory). Dodałam czosnek, wymieszałam. Przełożyłam do słoiczka.

Pastę można trzymać w lodówce do tygodnia.

niedziela, 15 grudnia 2013

Czas na rzepę! Pyszna, prosta surówka z czarnej rzepy


Kilka razy podchodziłam do czarnej rzepy - zaczęłam od wersji ugotowanej /upieczonej z innymi warzywami. I muszę przyznać, że to nie było to. Ugotowana rzepa jest dla mnie zbyt gorzka i po prostu mi nie smakuje. No, chyba, że jest użyta do wzbogacenia zupy-krem (takiej, jak na przykład ta zupa ze słonecznika). Zdecydowanie wolę ją w wersji surowej. Po dodaniu soli i odstawieniu, puszcza nieco soku. Dodatek słodkiej śmietany sprawia, że nie jest ona aż tak ostra i zjadają ją nawet moje dzieci. Polecamy!

Składniki:
  • 2 rzepy, obrane i starte na średnich oczkach (używam mniejszych w malakserze)
  • szczypta soli morskiej
  • 4-5 łyżek słodkiej śmietany (lub więcej jeśli lubimy)
  • ew. 1/2 kwaśnego jabłka, startego na grubych oczkach (użyłam Renety)
Startą rzepę mieszam z solą i odstawiam na kilka minut. Następnie dodaję starte jabłko (jeśli je używam, bo nie jest konieczne, ale fajnie zmienia smak) i śmietanę, mieszam i od razu podaję.

Surówka po jakimś czasie ciemnieje, więc najlepiej zjeść ją od razu (choć po ściemnieniu nie traci na smaku - zostało nam trochę do następnego dnia i mimo zmiany koloru, smakowała nadal dobrze).

piątek, 13 grudnia 2013

Zupa krem ze słonecznika i warzyw. Według Pięciu Przemian


Przepyszna zupa krem na bazie słonecznika. Przepis pochodzi z książki Bożeny Żak-Cyran Jedz i żyj zgodnie z porami roku. Lekko ją zmodyfikowałam. Bardzo polecam!

Składniki:
  • 2l wrzątku
  • 3 średnie marchewki, pokrojone w kostkę
  • 1 mała pietruszka, pokrojona w kostkę
  • 1 szkl łuskanego słonecznika
  • 1 mała czarna rzepa, pokrojona w kostkę
  • kawałek selera, pokrojony w kostkę
  • 1 łyżka utartego korzenia imbiru
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 2 łyżki sosu sojowego (użyłam tamari)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • dodatkowo do podania: uprażony słonecznik, olej lniany, zielona pietruszka /koperek
Do wrzątku wrzuciłam warzywa (marchew, pietruszkę, rzepę, seler) i słonecznik (w kolejności w jakiej wymieniłam je w przepisie). Doprowadziłam do wrzenia i gotowałam na wolnym ogniu ok. 20 minut.

Następnie doprawiłam zupę imbirem (z mniej więcej połowy wycisnęłam sok, resztę wrzuciłam do zupy), solą morską, sosem sojowym oraz sokiem z cytryny. Zmiksowałam blenderem.

Przelałam zupę do miseczek i dodałam uprażony słonecznik, pietruszkę (lub koperek - w zależności co kto woli) oraz olej lniany.

czwartek, 12 grudnia 2013

Pyszne babeczki jęczmienne z gruszką, orzechami i cynamonem. Bez dodatku cukru


Czas na coś słodkiego - dawno nie było tu takiego przepisu, bo jakoś ostatnio nie mam ochoty na słodkie rzeczy. Tym razem pyszne, jesienno-zimowe babeczki. Można je nawet zjeść jako słodkie, drugie śniadanie. Nasze wylądowały między innymi w śniadaniówce przedszkolnej. Wyszły na prawdę bardzo pyszne!

Składniki (na 12 babeczek):
  • 2 szkl mąki jęczmiennej
  • 3/4 szkl mąki orkiszowej razowej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (używam bez fosforanów)
  • 1 gruszka, obrana i posiekana w cienkie plasterki
  • 1/3 szkl orzechów włoskich, połamanych na mniejsze części
  • skórka starta z 1/2 cytryny (najlepiej niewoskowanej)
  • 1/2 łyżeczki cynamonu (lub więcej, jeśli ktoś lubi)
  • 1 jajko (najlepiej "0" lub "1")
  • 1/4 szkl syropu klonowego /syropu z agawy
  • 1/4 szkl oleju z pestek winogron
  • ok. 1/4 szkl wody /mleka roślinnego
  • 1 łyżka soku z cytryny
W większej misce mieszam oba rodzaje mąk z solą, proszkiem do pieczenia, cynamonem, skórką cytrynową, orzechami i gruszką. W mniejszym naczyniu mieszam płynne składniki (mieszałam je w 500ml szklanym pojemniku-miarce; na końcu wlałam tyle wody, by otrzymać w sumie ok. 400ml płynu). Płynne przelewam do "suchych", mieszam i przekładam do wyłożonej papilotkami formy na 12 muffinek.

Piekę w temp. 180 stopni przez ok. 23 minuty (najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest już suche). Studzę na kratce.

Szybkie danie. Wędzony tempeh z warzywami


Byłyśmy strasznie głodne, ja i młodsza córeczka. Musiałam więc szybko wymyśleć jakieś proste danie. W lodówce miałam tempeh wędzony (więcej o tempehu tutaj), trochę kukurydzy, por oraz groszek w zamrażarce. Danie wyszło bardzo smaczne i pożywne. Chociaż talerz mi się trochę ubabrał i nie było czasu go czyścić ;)

Składniki (na 2 porcje):
  • ok. 100g wędzonego tempehu, pokrojony w kostkę
  • kawałek pora, posiekany w półplasterki
  • garść groszku zielonego (użyłam mrożonego)
  • garść kukurydzy (użyłam z puszki, bez dodatku cukru)
  • 1-2 łyżki oliwy
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, sos sojowy
  • 1 łyżeczka posiekanego koperku
Na oliwie udusiłam pora ze szczyptą soli i pieprzu, dodałam zielony groszek oraz trochę wody i dusiłam pod przykryciem ok. 5 minut aż woda odparowała. Następnie dodałam tempeh i sos sojowy, smażyłam ok. 3-4 minuty, dodałam kukurydzę. Chwilę podgrzałam.

Danie przełożyłam na talerze, posypałam koperkiem. Podałam z kiszonym ogórkiem.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Falafel z gotowanej ciecierzycy. Z surówką z białej kapusty


Pierwszy raz zrobiłam kotleciki falafel z gotowanej ciecierzycy. Zwykle robiliśmy zupełnie inne falafele - z mąki z ciecierzycy, z kapustą i kalafiorem. Te, prezentowane dzisiaj, mają gładką konsystencję i są bardzo smaczne, choć zupełnie inne :) Smakowały wszystkim - zarówno dorosłym, jak i dzieciom.

Składniki (na 12-14 kotlecików):
  • ok. 300g ciecierzycy, namoczonej na noc i ugotowanej
  • 2 kromki razowego chleba, namoczone (użyłam domowego, na zakwasie)
  • 1/2 cebuli, drobno posiekanej
  • pęczek koperku, drobno posiekany
  • 3-4 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1 łyżeczka suszonej kolendry (liście)
  • po 1/2 łyżeczki kurkumy, kolendry (kuleczki), kminu rzymskiego - utarłam w moździerzu
  • bułka tarta do obtoczenia
  • olej do smażenia (użyłam z pestek winogron)
  • do podania: surówka z białej kapusty z marchewką i kukurydzą z dodatkiem oleju lnianego, oliwy, soku z cytryny, soli morskiej i pieprzu ziołowego (kapustę z marchwią sprasowałam przez ok. 30 minut)
Do malaksera wrzuciłam namoczony chleb oraz ciecierzycę i zmiksowałam na gładko. Dodałam cebulę, koperek, czosnek oraz pozostałe przyprawy, dobrze wymieszałam. Z masy formowałam kotleciki, które obtaczałam w bułce tartej i smażyłam na złoto na oleju.

Podałam z surówką z białej kapusty. Niektórzy (czytaj mój Mąż ;) potrzebowali sosu - podałam więc taki, pomidorowo-warzywny.

niedziela, 8 grudnia 2013

Naleśniki wieloziarniste z czosnkiem niedźwiedzim, serem cheddar i zielonymi warzywami


Miałam ochotę na pizzę, ale moje starsze dziecko kategorycznie odmówiło jej jedzenia. Zażyczyła sobie za to naleśników. Zrobiłam więc naleśniki - z kilku rodzajów mąki, z dodatkiem czosnku niedźwiedziego, posypałam je serem, który się pięknie rozpuścił dzięki temu, że został dodany jeszcze na patelni, tuż przed zdjęciem naleśników z patelni. Jak na pizzie ;) Na wierzch kto chciał dostał cukinię usmażoną na patelni grillowej i ugotowany na parze brokuł.

Składniki na ciasto (na 6-7 dużych naleśników):
  • 2 jajka, rozkłócone
  • ok. 1 szkl wody mineralnej
  • 1/3 szkl oliwy
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
  • 3 łyżki mąki amarantusowej
  • 3 łyżki mąki gryczanej
  • 3/4 szkl mąki orkiszowej razowej
Dodatkowo:
  • ok. 150g startego sera cheddar
  • 1 mały brokuł, podzielony na mniejsze kawałki i ugotowany na parze
  • 1 mała cukinia, pokrojona w plasterki i usmażona na suchej patelni grillowej (po czym posiekana w paski)
  • oliwa z pierwszego tłoczenia do polania (użyłam bio)
Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe wymieszałam i odstawiłam na ok. 30 minut. W tym czasie przygotowałam sobie ser i warzywa.

Na dużej patelni smażyłam naleśniki (bez dodatku tłuszczu) - pod koniec smażenia posypywałam je startym serem, który się na nich pięknie rozpuścił. Każdy naleśnik dodatkowo przykryłam warzywami i skropiłam oliwą z pierwszego tłoczenia.

sobota, 7 grudnia 2013

Prosta, biała zupa krem z korzenia selera z dodatkiem kolorowego makaronu


W lodówce zalegał mi seler. Ostatnio jakoś słabo u nas schodził, może to dlatego, że moja starsza córeczka nie przepada za jego ugotowaną wersją. Mimo, że w tej zupie seler był jak najbardziej ugotowany, to jakimś cudem udało mi się ją do niej przekonać. Zjadła ze smakiem całą miseczkę. Może to dlatego, że zapomniała zapytać z czego ta zupa... Młodsza córka zupy uwielbia, więc i tej pożarła kilka porcji ;)

Składniki (na 5-6 porcji):
  • 1.5 dużego selera, obranego i pokrojonego w kostkę
  • 1 duża pietruszka, obrana i pokrojona w kostkę
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 2 łyżki oliwy
  • ok. 2l wrzątku
  • przyprawy: sól morska, lubczyk
  • ok. 150-200g makaronu kolorowego, ugotowanego (użyłam trójkolorowych kokardek)
  • do podania: olej lniany
Seler i pietruszkę dusiłam na oleju ok. 8-10 minut. Zalałam wrzątkiem, po czym dodałam sól i lubczyk. Gotowałam aż warzywa były miękkie. Dodałam czosnek i zmiksowałam zupę blenderem.

Podałam z trójkolorowym makaronem, polaną olejem lnianym, by nieco ją wzbogacić.

piątek, 6 grudnia 2013

Szybki obiad. Kasza kuskus z pieczonymi warzywami


Jesienne, szybkie danie. Warzywa piekły się w piekarniku ok. 20-25 minut. W tym czasie przygotowałam kuskus (no, niezupełnie ja...) i surówkę z rzepy. Pyszny obiad o nieco marokańskim pochodzeniu. Warzywa mają ciekawy posmak pieczonego czosnku i cebuli (które ja osobiście bardzo lubię). Wszystkim nam bardzo smakowało.

Składniki (dla 4 osób):
  • 1 bakłażan, obrany i pokrojony w kostkę
  • 1.5 papryki czerwonej, przekrojonej na połówki i wydrążonej (mogą być 2 całe, u mnie jedna połówka została pożarta na surowo przez dzieci)
  • 1 duża cebula, pokrojona w dużą kostkę
  • 3-4 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
  • 1/2 łyżeczki grubej soli morskiej
  • 3 łyżki oliwy
  • 200g kaszy kuskus, ugotowanej na parze
  • surówka: 2 czarne rzepy, szczypta soli, słodka śmietanka
Bakłażan wymieszałam z cebulą i czosnkiem, dodałam grubą sól morską oraz oliwę, wymieszałam i odstawiłam na kilka minut. Warzywa przełożyłam na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, obok ułożyłam połówki papryki posmarowanej oliwą. Piekłam ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

W czasie gdy warzywa się piekły przygotowany został kuskus - moja Mama ugotowała go na parze, wcześniej mieszając z oliwą. Gotował się również ok. 25 minut.

W tym czasie przygotowałam także surówkę z rzepy - obrałam je i starłam na średnich oczkach, po czym posoliłam i odstawiłam na ok. 15 minut, a następnie dodałam słodkiej śmietany.

Upieczoną paprykę włożyłam na chwilę do foliowej torebki, by łatwiej zdjąć z niej skórę, po czym ją obrałam i pokroiłam w kostkę. Wymieszałam z upieczonymi pozostałymi warzywami oraz z kaszą kuskus.

Warzywa z kaszą wyłożyłam na talerze; podałam z surówką.

czwartek, 5 grudnia 2013

Kasza jęczmienna z kapustą w pomidorowym curry


Naoglądałam się ostatnio gotującego Okrasę, który "łamał" akurat przepisy na kapustę kiszoną. I mnie się zachciało czegoś z kapustą. Nie miałam pod ręką zbyt wiele kiszonej (tylko ok. 10dag), ale w lodówce była za to biała, która trafiła do garnka. Do tego cebula szalotka, czosnek, curry i pomidory oraz kasza jęczmienna. Wyszło bardzo pyszne danie!

Składniki:
  • 1 szkl kaszy jęczmiennej ugotowanej w 2 szkl wody (użyłam szybkowaru)
  • 1/4 sporej kapusty białej, poszatkowanej
  • 250g cebul szalotek, pokrojonych w mniejsze kawałki
  • 100g kapusty kiszonej, poszatkowanej
  • 1 puszka pomidorów w soku
  • 3 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1/2 szkl wyłuskanych orzechów włoskich
  • oliwa
  • 1 łyżka masła lub oleju (do kaszy)
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, curry (2 łyżeczki), suszona kolendra (1/2 łyżeczki, zmielona), papryka wędzona
Szalotki zeszkliłam na oliwie, dodałam czosnek oraz przyprawy (1 łyżeczkę curry, kolendrę, paprykę). Chwilę dusiłam po czym dodałam oba rodzaje kapusty i puszkę pomidorów. Gotowałam na wolnym ogniu pod przykryciem ok. 25-30 minut, aż kapusta była miękka. Pod koniec gotowania dodałam drugą łyżeczkę przyprawy curry oraz orzechy (połamane na mniejsze kawałki).

Do ugotowanej kaszy dodałam łyżkę masła (by danie było wegańskie można użyć ulubionego oleju). Odstawiłam pod przykryciem na kilka minut.

Na talerze wyłożyłam kaszę, na niej ułożyłam warzywa. Ozdobiłam listkiem bazylii i podałam z ostrym ogórkiem konserwowym (z chili).

sobota, 30 listopada 2013

Naleśniki orkiszowe w sosie pomarańczowym (a la crepe suzette)


Dziś na śniadanie mieliśmy razowe naleśniki w sosie pomarańczowym. Dziewczynki wolały je jednak samodzielnie, bez sosu; mnie i Mężowi bardzo smakowała wersja z sosem. Na pewno jeszcze ją powtórzymy. Wyszło mi dziś 7 naleśników, które smażyłam na suchej patelni. Do sosu wykorzystałam tylko 4, pozostałe 3 córeczki zjadły bez dodatków.

Składniki (na 2 porcje):

  • 4 cienkie naleśniki z mąki orkiszowej (na 7 naleśników zużyłam: 2 jajka, 1 szkl wody, ok. 3/4 szkl mąki orkiszowej, 2 łyżki mąki z amarantusa, 1/3 szkl oleju z pestek winogron, szczyptę soli, 1/2 łyżeczki nierafinowanego cukru)
  • skórka i sok z jednej pomarańczy
  • ok. 3 łyżek masła
  • 3 łyżeczki syropu klonowego
Na patelni rozpuściłam masło, dodałam do niego skórkę pomarańczową oraz sok z pomarańczy i syrop klonowy. Gotowałam na małym ogniu ok. 3 minut, po czym włożyłam do sosu 4 naleśniki, każdy złożony na ćwiartkę. Po chwili obróciłam naleśniki i trzymałam w sosie jeszcze krótką chwilę, po czy przełożyłam je na talerze. Polałam resztą sosu.

Można podać np. z bitą śmietaną lub serkiem mascarpone, ale nam wystarczyła taka wersja.

piątek, 29 listopada 2013

Bliny gryczano-orkiszowe


Od czasu do czasu robimy bliny - zawsze z dodatkiem mąki gryczanej, najczęściej pół na pół gryczana i pszenna lub, jak tym razem, orkiszowa razowa. Tym razem nieco szybsza wersja, ponieważ dopiero rano pomyślałam, że zrobię dziś bliny, więc zaczyn nie powstał poprzedniego wieczoru, ale i tak się udały. Moje córeczki jedzą je bez dodatków. Myśmy dziś zjedli ze startym serem (cheddar), pastą z oliwek zielonych, ogórkami kiszonymi, pomidorami, młodymi liśćmi szpinaku i grillowanymi pieczarkami.

Składniki (na ok. 35-40 blinów):
  • 2.5 dag drożdży świeżych
  • 2.5 szkl wody przegotowanej
  • 1 szkl mąki gryczanej
  • 1 szkl mąki orkiszowej /pszennej razowej
  • 2 łyżki mąki amarantusowej
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • olej z pestek winogron lub masło sklarowane do smażenia
  • ulubione dodatki: starty ser, pomidory, ogórki kiszone, grillowane pieczarki, pasta z oliwek, liście szpinaku, śmietana kwaśna (gęsta)
Zaczynam od przygotowania zaczynu, najlepiej wieczorem dzień przed przygotowaniem blinów. Połowę drożdży rozpuszczam w szklance wody, z dodatkiem miodu, następnie do płynu dodaję po pół szklanki mąki gryczanej i orkiszowej. Mieszam i odstawiam na noc (lub tak jak dziś na kilka godzin).

Po tym czasie rozpuszczam pozostałe drożdże i przelewam je do zaczynu. Dodaję pozostałą mąkę gryczaną, orkiszową oraz amarantusową, sól oraz jajko. Wszystko dobrze mieszam i odstawiam na godzinę do wyrośnięcia. Ciasto jest dość luźne.

Mocno nagrzaną patelnię smaruję lekko olejem /masłem sklarowanym i smażę na nim małe bliny (nabieram mniej więcej po łyżce stołowej ciasta) na złoty kolor. Przekładam do nagrzanego dużego garnka, w którym bliny utrzymują ciepło.

Podaję z ulubionymi dodatkami, np. startym serem, pastą z oliwek, gęstą śmietaną. Jeśli ktoś je mięso - ponoć do blinów najlepsza jest sałatka ze śledzi ze śmietaną. A Ty z czym jesz bliny?

czwartek, 28 listopada 2013

Warzywne biryani. Z bakłażanem, pieczarkami i cebulą


Miałam ochotę na coś indyjskiego. Na półce trzymam małą książeczkę "Kuchnia wegetariańska" z serii Z Kuchennej Półeczki i w niej znalazłam natchnienie na to danie. Dużo czosnku i przypraw (curry, kurkuma). Danie wymaga nieco pracy, ale niezbyt dużo i trochę cierpliwości - warzywa musimy zalać sosem i odstawić na minimum 2 godziny. Warto było. Bardzo nam wszystkim smakowało!

Składniki (4-5 porcji):
  • 1 szkl brązowego ryżu, namoczonego w 2.5 szkl wody i ugotowanego
  • 1 bakłażan, pokrojony w półplasterki
  • 20 dag pieczarek, pokrojonego w mniejsze kawałki
  • 2 cebule, posiekane w półplasterki
  • 2 marchewki, pokrojone w półplasterki i ugotowane na parze
  • 2 ziemniaki, pokrojone w kostkę i ugotowane na parze
  • szczypta soli morskiej
  • 2 łyżki masła sklarowanego
Składniki na sos:
  • 300 ml jogurtu naturalnego
  • 1 cebula, starta na drobnych oczkach
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka curry
  • 4 ząbki czosnku, zmiażdżone
Wszystkie składniki na sos wymieszałam. Ugotowane marchew i ziemniaki wymieszałam z bakłażanem i pieczarkami; zalałam sosem i odstawiłam na ok. 2 godziny (może być na dłużej).

Na maśle sklarowanym zezłociłam cebulę, dodałam warzywa wraz z sosem jogurtowo-czosnkowym. Dusiłam ok. 10 minut.

W naczyniu żaroodpornym umieściłam połowę ugotowanego ryżu, następnie warzywa z sosem curry, a na wierzch wyłożyłam pozostałą część ryżu. Naczynie zamknęłam i wstawiłam do nagrzanego na 200 stopni piekarnika. Piekłam przez 25 minut, po czym zostawiłam w ciepłym piekarniku jeszcze przez ok. 20-30 minut by danie doszło (wyjęte od razu po upieczeniu - niektóre bakłażany były jeszcze nieco twardawe, po tych 20-30 minutach w ciepłym, ale już wyłączonym piekarniku były idealne).

środa, 27 listopada 2013

Zupa z pieczonych buraków z dodatkiem octu balsamicznego


Zwykle barszczyk robimy na burakach kiszonych, ale tym razem nie miałam na to czasu. Postanowiłam więc (po raz pierwszy) wykorzystać do zupy buraki wcześniej upieczone. Ponieważ nie przepadam za słodkimi zupami, zakwasiłam ją nieco octem balsamicznymi i sokiem z cytryny. Wyszło bardzo smacznie :)

Składniki (na 5-6 porcji):
  • 2 litry wrzątku
  • 2 duże buraki, upieczone, starte na grubych oczkach
  • 1 duża marchew, starta na grubych oczkach
  • 1 pietruszka, starta na grubych oczkach
  • kawałek selera, starty na grubych oczkach
  • 3-4 ziemniaki, pokrojone w kostkę
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1-2 łyżki soku z cytryny (wg smaku)
  • 2 łyżki kaszki kukurydzianej
  • przyprawy: lubczyk, kurkuma, kminek (lub kmin rzymski), papryka wędzona, tymianek, sól morska, pieprz cayenne, ziele angielskie, liść laurowy
  • olej rzepakowy /lniany do podania
Do wrzątku wrzuciłam przyprawy, kaszkę oraz warzywa i gotowałam na wolnym ogniu ok. 20 minut. Po ugotowaniu dodałam ocet i sok z cytryny.

Po przelaniu do miseczek (i lekkim wystudzeniu) dodałam olej.

piątek, 22 listopada 2013

Wegański bigos. Z soczewicą, grzybami i śliwkami suszonymi

Nasz ulubiony, wegański bigos. Z dodatkiem soczewicy, słodzony marchewką i suszonymi śliwkami. Smakuje całej rodzinie! Polecamy...

Składniki:
  • 1 kg kapusty kiszonej, opłukanej i lekko posiekanej
  • 1 cebula, posiekana w kostkę
  • 1 duża marchew, starta na grubych oczkach
  • garść suszonych grzybów, namoczonych przynajmniej na 3-4 godziny
  • 10-12 suszonych śliwek, posiekanych w plastry
  • 1 szkl soczewicy zielonej, namoczonej
  • 1 łyżeczka cukru nierafinowanego
  • 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • przyprawy: sól morska, liść laurowy, ziele angielskie, tymianek, lubczyk, pieprz ziołowy
Zaczynam od ugotowania soczewicy. Grzyby gotuję ok. 30 minut. Odstawiam.

Cebulę smażę na oliwę, dodaję marchew i kapustę oraz przyprawy, zalewam wodą (ok. 2-3 szkl, tak by sięgała nieco ponad poziom warzyw) i gotuję ok. 30 minut. Pod koniec dodaję śliwki oraz odcedzone grzyby (płyn, ok. 1.5 szkl zostawiam i dodaję potem do bigosu).

Do wywaru z grzybów dodaję czosnek, 1 łyżeczkę cukru oraz skrobię kukurydzianą; zagotowuję i dodaję do warzyw wraz z ugotowaną soczewicą. Gotuję na wolnym ogniu ok. 15 minut. Doprawiam sosem sojowym. Podaję z chlebem lub ziemniakami.

czwartek, 21 listopada 2013

Pasztet sojowo-warzywny


Niedawno zrobiłam mleko sojowe, a z pozostałości po mleku - pasztet sojowo-warzywny, z dodatkiem dyni, selera i pora. Mimo dużej ilości czosnku, słodkawy posmak dyni był najbardziej dominujący, dlatego najbardziej pasztet smakował mi z dodatkiem ostrej musztardy.

Składniki:
  • okara, czyli to co pozostało z soi po zrobieniu mleka sojowego (użyłam 400g suchej soi niemodyfikowanej genetycznie)
  • 1 mała dynia, pokrojona na kawałki i upieczona (użyłam hokkaido, miała mniej niż 1kg przed obraniem i wydrążeniem)
  • 1 średniej wielkości seler, ugotowany na parze
  • kawałek pora, posiekany na małe kawałki
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 4-5 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, lubczyk, tymianek
  • kilka kawałków masła
Dynię i seler zmiksowałam przy pomocy blendera na gładką masę. Dodałam do niej posiekany por oraz okarę, a następnie wmieszałam przyprawy, sos sojowy oraz czosnek.

Masę przełożyłam do wyłożonej papierem piekarniczym formy keksowej. Na wierzchu ułożyłam kawałki masła. Jeśli danie ma być typowo wegańskie, należy polać je oliwą.

Piekłam w temp. 200 stopni przez ok 1h.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Mleko sojowe

Pierwsze podejście do mleka sojowego. Młodszej córeczce bardzo smakowało, starszej mniej. Mimo dość dobrego smaku (nie miało za bardzo fasolowego posmaku), wolimy jednak mleko migdałowego. Może następnym razem zrobimy z niego jogurt?

Składniki (na 3l mleka):
  • 400g soi (użyłam niemodyfikowanej genetycznie)
  • 3l wody + woda do moczenia soi
  • 4 łyżki syropu z agawy
  • szczypta soli
Soję namoczyłam na 24h (planowałam 12, ale tak wyszło, że ostatecznie moczyła się 2 razy dłużej), wymieniając kilkakrotnie wodę (używałam zimnej wody). Następnie wypłukałam ją i wlałam do niej 1l wody, po czym zmiksowałam blenderem na (prawie) gładką masę.

Zagotowałam 2l wody, dodałam do niej szczyptę soli, a następnie stopniowo masę sojową (powstała mi wysoka piana, którą zebrałam). Zagotowałam soję z wodą - trzeba uważać na powstająca pianę, by nie wypłynęła z garnka - po czym zgasiłam gaz i przykryłam pokrywką. Odstawiłam na kilka minut. Zagotowałam ponownie i ponownie odstawiłam. Czynność powtórzyłam jeszcze raz, za każdym razem ściągając pianę, która się wytworzyła.

Przelałam płyn przez sitko wyłożone gęsto tkaną pieluchą tetrową. Do powstałego mleka dodałam 4 łyżki syropu z agawy.

Pozostałość, czyli okarę, użyłam do wykonania pasztetu.

niedziela, 17 listopada 2013

Kotlety pieczarkowo-jaglane. Z dużą ilością pietruszki

Pyszne kotlety - z dużą ilością pietruszki zielonej, przyprawione czosnkiem. Niebo w gębie ;) Wszystkim nam bardzo smakowały... Jak zwykle, kiedy zrobię kotlety - muszę do nich podać ziemniaki. Tak najbardziej lubi moja starsza córeczka. Dodatkowo zrobiłam marchewkę na gęsto z dodatkiem imbiru, a dla tych, którzy za ugotowaną marchewką nie przepadają, mieliśmy jeszcze sałatkę z buraczków z chrzanem...

Składniki (na 12-14 kotletów):
  • 500g pieczarek, obranych i startych na grubych oczkach
  • pęczek pietruszki, posiekanej
  • 1 szkl kaszy jaglanej, opłukanej i ugotowanej w 2.5 szkl osolonej wody
  • 1 mała cebula, posiekana
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 2 łyżki oliwy
  • olej z pestek winogron do smażenia
  • bułka tarta do obtoczenia (użyłam bułki mieszanej z siemieniem lnianym)
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy
Cebulę zeszkliłam na oliwie, dodałam do niej starte pieczarki, sól i pieprz - dusiłam na wolnym ogniu kilka minut, po czym wymieszałam z ugotowaną kaszą jaglaną i pietruszka. Odstawiłam do ostudzenia, a następnie formowałam kotleciki, obtaczając je w bułce tartej. Kotlety schłodziłam w lodówce (ok. 30-40 minut). Smażyłam na oleju z pestek winogron aż się zezłociły.

Podałam z pure ziemniaczanym i marchewką na gęsto z imbirem, a także z niewidoczną na zdjęciu sałatką z buraków.

czwartek, 14 listopada 2013

Pizza z oliwkami i grillowaną cebulą


Moje dzieci uwielbiają oliwki. Ja z mężem też, więc wykorzystujemy je w kuchni na różne sposoby. Tym razem trafiły na pizzę. Ostatnio odkryłam, że najbardziej smakują nam ciemne oliwki kalamata, najlepiej z pestką, którą sama usuwam (bardzo łatwo odchodzi, wystarczy zgnieść oliwkę płaską stroną szerokiego noża). Do tego dodałam cebulę grillowaną, mozzarellę i sos. Pyszna pizza!

Składniki:
  • 2 szkl mąki pszennej razowej (użyłam typu 2000)
  • 25g świeżych drożdży
  • 3-4 łyżki oliwy
  • 1/2  łyżeczki soli
  • 1  łyżeczka cukru nierafinowanego
  • ok. 1 szkl wody
Sos pomidorowy ziołowo-czosnkowy:
  • ok. 100g przecieru pomidorowego
  • 3-4 łyżki oliwy
  • 2-3 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • po 1 łyżeczce bazylii, ziół prowansalskich, pieprzu ziołowego
Obłożenie:
  • kilka oliwek kalamata i zielonych, bez pestek, pokrojonych na mniejsze kawałki
  • 1 cebula, posiekana w pióra i zgrillowana
  • 1 kulka sera mozzarella, pokrojonego w plastry
  • trochę świeżo startego parmezanu (lub innego twardego, długo dojrzewającego sera)
Zaczynam od przygotowania ciasta. Drożdże wkruszam do kubka, dodaję łyżeczkę cukru oraz trochę wody, w której rozpuszczam drożdże i cukier. Następnie dodaję trochę mąki. Odstawiam na ok. 20 minut do wyrośnięcia.

Mąkę mieszam z solą, dodaję zaczyn drożdżowy oraz olej i wodę. Zagniatam elastyczne ciasto. Odstawiam na ok. 1h do wyrośnięcia. Jeśli mam czas ciasto przygotowuję na tyle wcześnie, by po pierwszym wyrastaniu umieścić je przynajmniej na 2-3h w lodówce. Jeżeli czasu brak, od razu po wyrośnięciu przekładam ciasto na blachę i przygotowuję do pieczenia pizzy.

Piekarnik nagrzewam do temperatury 180 stopni (trwa to u mnie ok. 15 minut). W tym czasie przygotowuję pizzę - na ciasto wykładam sos, oliwki, zgrillowaną cebulę oraz ser. Czasem podpiekam samo ciasto przez 2-3 minuty w piekarniku, a następnie wykładam na nie sos i obłożenie; wkładam ponownie do piekarnika na ok. 15 minut.

Piekę pizzę 15-17 minut w dobrze nagrzanym piekarniku. Podaję z sałatką (tym razem z sałatką z brokuła, sera feta i migdałów).

wtorek, 12 listopada 2013

Sałatka z brokuła i sera feta z dodatkiem czosnku i migdałów

Podobną sałatkę jedliśmy w wakacje, w trakcie pobytu w Wiśle. Dzięki niej przypomnieliśmy sobie trochę o wakacjach...

Składniki:
  • 1 brokuł, podzielony na mniejsze kawałki i ugotowany na parze (al dente)
  • 100g sera feta, pokrojonego w kostkę
  • garść migdałów, obranych i posiekanych
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia (używam bio)
W misce mieszam brokuły z serem feta, czosnkiem i oliwą. Posypuję migdałami. Podaję.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Domowy majonez


Czasami mam ochotę na majonez. Staram się go wówczas zrobić w domu, z jak najlepszych składników - wybieram jajka z chowu ekologicznego oraz ekologiczną oliwę i olej. Ostatnio odkrywam smaki i zalety oleju rzepakowego i tym razem właśnie on trafił do naszego majonezu, nadając mu bardziej żółtego koloru. Czasem używałam oleju słonecznikowego lub lnianego. Majonez wykorzystałam między innymi jako sos do ziemniaków pieczonych w garnku rzymskim - dodałam do niego tylko 1 ząbek czosnku. Smaruję nim też chleb, zamiast masła. Nie zawsze zużywam całą podaną w przepisie ilość oleju /oliwy. Wszystko zależy od tego jaką gęstość majonezu chcę osiągnąć i od tego jak duże są żółtka.

Składniki:
  • 2 żółtka, najlepiej od kury z chowu ekologicznego
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • szczypta soli morskiej
  • ok. 3/4 szkl oliwy extra vergine (używam bio)
  • ok. 3/4 szkl oleju rzepakowego (używam bio) /słonecznikowy /lniany lub inny ulubiony
Żółtko, musztardę, sok z cytryny oraz szczyptę soli wrzucam do malaksera. Mieszam, a po chwili - ciągle mieszając - dolewam bardzo powoli oliwę oraz olej rzepakowy. Po osiągnięciu oczekiwanej gęstości wyłączam malakser, a majonez przekładam do słoiczka.

Przechowuję w lodówce. Najlepiej zużyć go w ciągu kilku dni.

sobota, 9 listopada 2013

Pasta z grochu i prażonego słonecznika

Pasta zainspirowana przepisem z książki "Przemytnicy na wakacjach" państwa Szaciłło. Trochę inaczej ją przyprawiłam. Wyszła bardzo dobra, smakowała nawet opornej na wszelkie pasty starszej córeczce :)

Składniki:
  • 1/2 szkl suchego grochu, ugotowanego
  • 1 szkl prażonego słonecznika
  • 1 łyżeczka lubczyku
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • szczypta soli
W malakserze zmieliłam słonecznik, dodałam do niego rozgotowany groch oraz przyprawy. Wymieszałam na gładką pastę.

Przełożyłam do słoiczka, a część użyłam jako nadzienie do indyjskiego chlebka paratha (podałam go do barszczu z kiszonych buraków; mieliśmy taki polsko-indyjski fusion ;). Pasta smakowała wyśmienicie zarówno na chlebie jak i w paratha.

piątek, 8 listopada 2013

Proste jedzenie. Ziemniaki z cebulą i pieczarkami pieczone w garnku rzymskim

Dziś mieliśmy ochotę na proste danie. Dawno nie używałam w kuchni garnka rzymskiego i postanowiłam zrobić w końcu z niego użytek. Lubię takie proste dania, które w zasadzie nie wymagają doglądania - wystarczy wszystko wrzucić do gara, gar do piekarnika i czekać aż będzie gotowe. Do dzisiejszych ziemniaków z cebulą i pieczarkami przygotowałam domowy majonez czosnkowy i prostą sałatkę rzymską z dodatkiem mozzarelli i pomidorów koktajlowych, przyprawioną suszoną bazylią, octem balsamicznym i oliwą. Pyszny obiad!

Składniki (na 3-4 porcje):
  • 12-14 ziemniaków, obranych i pokrojonych w plastry
  • 1 duża cebula, posiekana w pióra
  • ok. 30 dag pieczarek, pokrojonych w plastry
  • przyprawy: sól morska, tymianek, papryka słodka, lubczyk
  • kilka liści białej kapusty
Garnek namaczam przez ok. 15 minut. Dno wykładam kapustą, na niej układam warstwę ziemniaków (ok. 1/3 ze wszystkich), połowę cebuli i połowę pieczarek, posypuję przyprawami. Ponownie układam warstwę ziemniaków, cebuli i pieczarek, posypuję przyprawami i przykrywam ostatnią warstwą ziemniaków, które również posypuję przyprawami.

Przykryte naczynie wkładam do zimnego piekarnika, włączam na maksymalną moc (u mnie 250 stopni). Piekę 45 minut (liczone od momentu nagrzania się piekarnika).

czwartek, 7 listopada 2013

Chleb żytnio-orkiszowy z prażoną cebulą i ziołami. Na zakwasie


Mieliśmy ochotę na jakiś eksperyment chlebowy, więc postanowiłam jeden z cotygodniowych chlebów przygotować z zalegającą w szafce prażoną cebulą. Dodałam do tego trochę ziół i wyszedł bardzo pyszny chlebek! Piekę chleby raz w tygodniu, od razu 3 (więcej pisałam o tym tutaj). Zwykle jeden z nich robimy czekoladowy - z dodatkiem karobu i suszonych śliwek. Tym razem powstał chleb z "wytrawnymi" dodatkami. Zupełnie inny, ale też wszystkim smakował!

Składniki (na jeden bochenek, forma keksowa):
  • 2 szkl mąki żytniej typ 2000
  • 2 szkl mąki orkiszowej typ 2000
  • 1/2 szkl aktywnego zakwasu żytniego*
  • 2 szkl ciepłej wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru nierafinowanego /miodu /słodu
  • 3 łyżki prażonej cebuli
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka czosnku niedźwiedziego
  • ponadto: olej i mąka do wysmarowania i wysypania formy
Do aktywnego zakwasu dodałam mąkę żytnią oraz 1 szkl wody. Odstawiłam na 3-4h, po czym dodałam 1 szkl mąki orkiszowej i 1/2 szkl wody. Odstawiłam na kolejne 3h. W ostatnim etapie dodałam pozostałą szklankę mąki orkiszowej, przyprawy oraz 1/2 szkl wody, w której wcześniej rozpuściłam sól i cukier. Odstawiłam na kolejne 3h. Po tym czasie przełożyłam chleb do wysmarowanej i wysypanej formy keksowej. Odstawiłam do ostatecznego wyrośnięcia na ok. 3h.

Wyrośnięty chleb wstawiłam do nagrzanego do 250 stopni, piekłam w tej temperaturze przez 15 minut po czym zmniejszyłam temperaturę do 200 stopni, a po kolejnych 15 minutach obniżyłam temperaturę do 150 stopni. W tej temperaturze chleb piekł się przez 30 minut, po czym wyjęłam go z foremki i dopiekłam jeszcze 10 minut odwrócony "do góry dnem" (dopiekałam w temp. 150 stopni).

Po wyjęciu chleba z piekarnika studziłam go na kratce. Kroiłam po ok. 12 godzinach.

*zakwas aktywuję wyciągając go z lodówki wieczorem, w dniu poprzedzającym pieczenie i dodając trochę wody i mąki żytniej

wtorek, 5 listopada 2013

Pełnoziarnista kaszka manna z sosem śliwkowym i orzechami włoskimi

Nie jestem wielką miłośniczką kaszy manny, ale od czasu do czasu nachodzi mnie na nią ochotą. Kupuję tylko razową. Czasem orkiszową, a czasami pszenną - jeśli orkiszową trudno dostać. Tym razem na śniadanie podałam kaszkę z dodatkiem sosu śliwkowego z imbirem, posypaną prażonymi orzechami włoskimi. Dzień wcześniej jedliśmy ją z sosem jagodowym (ta wersja bardziej zasmakowała naszej domowej miłośniczce jagód, czyli najmłodszej z nas). Używam zamrożonych przeze mnie w wakacje owoców. Polecam!

Składniki (na 4 porcje):
  • 3/4 szkl razowej kaszki manny (użyłam pszennej, ale czasem wybieram orkiszową)
  • 2 szkl wody
  • szczypta soli
  • szczypta cynamonu
  • 2 łyżki masła
  • syrop klonowy /miód
  • ok. 2 szkl śliwek pokrojonych w ćwiartki (użyłam mrożonych węgierek)
  • szczypta imbiru
  • szczypta agar-agar
  • orzechy włoskie, uprażone
Wodę zagotowuję, dodaję szczyptę soli, zmniejszam gaz i powoli wsypuję kaszkę manną bez przerwy mieszając, by nie powstały grudki. Gotuję ciągle mieszając ok. 3-4 minuty. Po wyłączeniu dodaję masło, cynamon oraz syrop klonowy (lub ewentualnie miód - po lekkim ostudzeniu kaszki).

Do przygotowania sosu używam mrożonych owoców. Wrzucam je do garnuszka i zagotowuję, po czym dodaję imbir oraz szczyptę agaru, by sos nieco zagęścić (ale tylko odrobinę). Wyłączam i polewam przełożoną do miseczek kaszkę. Posypuję uprażonymi orzechami włoskimi.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Sernik z orzechową kruszonką i owsiano-karobowym spodem


Wiem, wiem, sezon nie ten (twaróg przecież wychładza...), ale Mąż zażądał sernika ;) Dawno nie piekłam niewegańskich wypieków, więc postanowiłam spełnić jego marzenie o serniku z kruszonką. Aby nie było tak niezdrowo, sernik powstał na owsiano-karobowym spodzie, a kruszonka została zrobiona głównie z orzechów włoskich. Do spodu i posypki nie użyłam już też masła, tylko oleju z pestek winogron - chciałam przynajmniej trochę zmniejszyć ilość produktów odzwierzęcych ;) Twaróg użyty do sernika nie został zmielony - nie miałam na to ani czasu, ani odpowiedniego sprzętu ;) Wiem, że dla niektórych to profanacja, ale mnie i moim domownikom zupełnie nie przeszkadzająca. Sernik wyszedł bardzo smaczny - zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Składniki (blacha formatu 23x33cm):
  • ok. 1 kg twarogu pełnotłustego (miałam 1300g)
  • 1 laska wanilii, ziarenka
  • 5 jajek
  • 3 łyżki cukru trzcinowego nierafinowanego
  • szczypta soli
Owsiany spód:
  • 1 szkl płatków owsianych
  • 1/2 szkl mąki orkiszowej razowej (użyłam typu 2000)
  • 1 łyżka karobu
  • 2 łyżki cukru trzcinowego nierafinowanego
  • 3 łyżki oleju z pestek winogron 
  • woda (tyle, by zagnieść elastyczne ciasto; użyłam ok. 1/2 szkl)
Orzechowa posypka:
  • 1 szkl wyłuskanych orzechów włoskich
  • 1 szkl mąki orkiszowej razowej (użyłam typu 2000)
  • 3 łyżki cukru trzcinowego nierafinowanego
  • 5 łyżek oleju z pestek winogron
  • 3-4 łyżki wody
Zaczęłam od przygotowania spodu - płatki owsiane zmieliłam w malakserze (niezbyt drobno), dodałam mąkę, karob, cukier i jeszcze raz wymieszałam. Następnie dodałam olej oraz wodę w takiej ilości, by otrzymać elastyczne ciasto. Wyłożyłam nim blaszkę wysmarowaną olejem.

Ser wymieszałam z cukrem, solą i wanilią. Wmieszałam jajka, dodając po jednym (cały proces mieszania odbywał się bez miksera, za pomocą mieszadła ręcznego). Masę przelałam na owsiany spód.

Orzechy zmieliłam w malakserze - nie powstało mi jeszcze masło, ale orzechy nie były już aż tak sypkie. Dodałam mąkę, cukier, a następnie olej i nieco wody. Pokruszyłam ciasto na wierzchu sernika.

Piekłam 45 minut w temperaturze 180 stopni.

niedziela, 3 listopada 2013

Pasta z ciecierzycy i pieczonej dyni


Z przygotowywanych ostatnio dań (zupy z ciecierzycy i ryżu z dynią) zostało mi trochę ugotowanej ciecierzycy i kawałek dyni. Postanowiłam je połączyć w pastę do chleba. Akurat wieczorem piekłam chleb, więc wykorzystałam ten fakt i do piekarnika dołożyłam pokrojony w kostkę, lekko posolony i polany olejem kawałek dyni (piekłam ją 15 minut w temperaturze 200 stopni). Pasta nam zasmakowała i na pewno ją jeszcze powtórzymy...

Składniki:
  • 1 szkl ugotowanej ciecierzycy
  • 3/4 szkl upieczonej dyni
  • szczypta soli
  • 1 duży ząbek czosnku, zmiażdżony
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego (używam nierafinowanego, bio)
Ciecierzycę miksuję w malakserze, dodaję dynię, a następnie sól, czosnek oraz olej. Miksuję na gładką masę. Przekładam do słoiczka.

Pastę należy trzymać w lodówce. Zużyć do 1 tygodnia.

piątek, 1 listopada 2013

Ryż z dynią na ostro


Jedna z moich ulubionych wersji risotta - z dodatkiem dyni hokkaido. Nie gotuję jej jednak tak jak tradycyjnie powinno się robić z risottem, chyba wykorzystuję technikę stosowaną przy pilafie -zalewam po prostu wrzątkiem i czekam aż się ugotuje, nie mieszam w trakcie gotowania. Nie mam czasu, żeby zrobić inaczej... Proste i szybkie jesienne danie.

Składniki (na 4-5 porcji):
  • 1 szkl brązowego ryżu, namoczonego min. 4-5h
  • ok. 60 dag dyni (użyłam hokkaido), pokrojonej w kostkę
  • 1 duża cebula, posiekana w kostkę
  • 2 łyżki oliwy (lub masła sklarowanego)
  • 1 ząbek czosnku, zmiażdżony
  • kawałek imbiru, drobno posiekany
  • wrzątek (ok. 2 szkl)
  • przyprawy: sól morska, pieprz cayenne, pieprz ziołowy, lubczyk, kolendra suszona, kmin rzymski
Na oliwie zeszkliłam cebulę, dodałam czosnek oraz imbir i pieprz ziołowy, a po chwili odcedzony ryż i dynię. Smażyłam wszystko ok. 7-8 minut, po czym zalałam wrzątkiem (tak by ryż był nieco przykryty), dodałam pozostałe przyprawy. Gotowałam na wolnym ogniu pod przykryciem, do czasu aż ryż wchłonął cały płyn.

środa, 30 października 2013

Słodko-słone wegańskie muffinki owsiane z pestkami dyni i syropem klonowym


Propozycja na drugie śniadanie. Skończyło nam się pieczywo, więc rano szybko upiekłam takie oto babeczki. Część z nich trafiła do śniadaniówki naszego przedszkolaka, inne prosto do brzuszków... Wszystkie zostały dobrze wykorzystane ;)

Składniki (na 12 szt.):
  • 1 szkl płatków owsianych (najlepiej nie błyskawicznych, tylko zwykłych)
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej
  • 1/3 szkl uprażonych pestek dyni
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki świeżo zmielonego siemienia lnianego
  • 1/3 szkl oleju (użyłam z pestek winogron)
  • ok. 1.5 szkl gorącej wody 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (użyłam bez fosforanów)
Siemię lniane i płatki zalałam gorącą wodą. Odstawiłam na chwilę. W misce wymieszałam mąkę z solą, pestkami dyni i proszkiem do pieczenia.

Do namoczonych płatków i siemienia dodałam syrop klonowy oraz olej. Przelałam do suchych składników i porządnie wymieszałam.

Ciasto przełożyłam do foremki wyłożonej 12 papilotkami.

Piekłam 20 minut w temp. 180 stopni. Po wyjęciu z piekarnika ostudziłam na kratce.

wtorek, 29 października 2013

Fasola z warzywami i wędzonym tofu


Danie proste w wykonaniu i łatwe w modyfikacji - można użyć warzyw zalegających akurat w lodówce, smaczne i sycące. Można podać z dodatkiem chleba, ryżu, czy kaszy - istnieje bardzo dużo kombinacji. Myśmy zjedli samo, z dodatkiem ogórków kiszonych. Zamiast tofu, można użyć np. tempeh. Też będzie bardzo smaczne :)

Składniki:
  • 1 szkl białej fasoli, namoczonej na noc
  • 1 cebula, pokrojona w pióra
  • 2 małe marchewki, pokrojone w półplasterki
  • 1 pietruszka, pokrojona w półplasterki
  • 100g wędzonego tofu, pokrojonego w cienkie plastry
  • ok. 300g pieczarek, pokrojonych w plasterki
  • 1 ząbek czosnku, zmiażdżony
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 szkl wody
  • 2 łyżki oliwy
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, bazylia, tymianek
  • do przybrania: pietruszka zielona, posiekana
Fasolę ugotowałam w szybkowarze. Odcedziłam i odstawiłam.

Cebulę zeszkliłam na oliwie, dodałam pieczarki - dusiłam ok 4-5 minut, po czym dodałam pozostałe warzywa, i przyprawy. Zalałam wodą i dusiłam na wolnym ogniu, aż warzywa były dostatecznie miękkie. Pod koniec dodałam wędzone tofu, czosnek oraz przecier pomidorowy. Po ok. 2-3 minutach dodałam ugotowaną fasolę, przykryłam pokrywką i odstawiłam na chwilę, by fasolka nieco się podgrzała.

Danie podałam posypane pietruszką zieloną, z dodatkiem ogórka kiszonego.

poniedziałek, 28 października 2013

Placki dyniowo-cukiniowe


Zachciało mi się placków (co baaardzo rzadko się zdarza), a w domu nie było ani grama ziemniaka, więc zrobiłam placki z  dostępnych pod ręką dyni i cukini. Dodałam do tego czosnek i imbir. Wyszły pyszne placki; choć dzieci nie za bardzo chciały je zjeść... Może dlatego, że to niezbyt efektowne danie ;) Choć wyglądają niepozornie, zniknęły wszystkie!

Składniki (na ok. 40 szt, małych):
  • 1 dynia hokkaido (ok. 1kg, przed obraniem), obrana i wydrążona
  • 1 cukinia, obrana i wydrążona (miałam jej mniej więcej tyle samo co dyni)
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • kawałek imbiru, zmiażdżony
  • 8 jajek przepiórczych
  • 3 łyżki skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki mąki orkiszowej razowej (użyłam typu 2000)
  • olej do smażenia (użyłam z pestek winogron)
Dynię i cukinię starłam na średnich oczkach, posoliłam i odstawiłam na 2-3h.

Dodałam pozostałe przyprawy, jajka, skrobię oraz mąkę. Wymieszałam.

Smażyłam na małej ilości oleju, na mocno rozgrzanej patelni.

czwartek, 24 października 2013

Gotowana pszenica z kapustą i warzywami


Do wykonania tego dania zainspirował mnie przepis znaleziony w sieci (dokładnie tutaj). Zmodyfikowałam oczywiście składniki - zamiast ryżu, użyłam pszenicy (polecam też orkisz), dodałam nieco więcej warzyw i zmieniłam przyprawy. Danie sycące i bardzo pyszne!

Składniki (na 5-6 porcji):
  • 1 szkl ziaren pszenicy lub orkiszu, namoczonych najlepiej na noc w 3 szkl wody
  • 1/4 główki kapusty, poszatkowanej
  • 2 marchewki, pokrojone w półplasterki
  • 1 pietruszka, pokrojona w półplasterki
  • 1/2 selera, pokrojonego w plastry
  • 1 cebula, pokrojona w kostkę
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 1 szkl wrzątku
  • garść orzechów nerkowca
  • przyprawy: kurkuma, ziele angielskie, liść laurowy, kmin rzymski, kolendra, sól morska, pieprz ziołowy
Namoczone ziarna pszenicy ugotowałam w szybkowarze z odrobiną soli.

Cebulę zeszkliłam na oliwie, dodałam przyprawy, a następnie pozostałe warzywa. Smażyłam ok. 5-6 minut, po czym zalałam wrzątkiem wymieszanym z przecierem pomidorowym. Gotowałam aż warzywa były miękkie.

Ugotowane warzywa wymieszałam z pszenicą.

Podałam posypane zieloną pietruszką.

środa, 23 października 2013

Jesienne lody. Jabłkowo-orzechowe, z przyprawami.


Niedawno znalazłam w internecie przepis na sorbety jabłkowe z przyprawami (tutaj). Ponieważ ostatnio mamy bardzo upalne jesienne dni, postanowiłam zrobić nam podobny deser. Nie mam maszynki do lodów, ale już wcześniej robiłam wegańskie lody na bazie mrożonych bananów bez jej użycia, np. truskawkowe czy też orzechowe. Dzisiejsze lody mają delikatny posmak duszonych jabłek i jesiennych przypraw. Dzięki zmielonym orzechom włoskim ich konsystencja nie jest zbyt płynna. Nie dodałam żadnej dodatkowej substancji słodzącej. Wyszły baaaardzo smaczne!

Składniki (na 4 porcje):
  • 2 szkl zamrożonych bananów
  • 2 duże jabłka, obrane i pokrojone w kostkę
  • 1 szkl orzechów włoskich, najlepiej świeżo łuskanych
  • po 1/2 łyżeczki cynamonu i imbiru, szczypta anyżu i mielonych goździków oraz soli
  • 1 łyżka oleju kokosowego (lub masła sklarowanego albo zwykłego)
Jabłka udusiłam na oleju kokosowym z dodatkiem przypraw. Ostudziłam, a następnie schłodziłam w lodówce.

Orzechy uprażyłam na suchej patelni, ostudziłam, po czym zmieliłam (nie na gładko - lubimy mieć w lodach małe kawałeczki orzechów).

Banany wyjęłam z zamrażarki. Odstawiłam na 10 minut, po czym zmiksowałam blenderem ręcznym na (prawie) gładką masę. Dodałam schłodzone jabłka i ponownie zmiksowałam blenderem. Następnie wmieszałam do masy zmielone orzechy.

Lody przełożyłam do pucharków i od razu podawałam.

wtorek, 22 października 2013

Jaglanka z suszonymi śliwkami, siemieniem lnianym i jagodami goji


Kolejna odsłona kaszy jaglanej - jesienna wersja z suszonymi śliwkami, odrobiną cynamonu i jagodami goji, posypana świeżo mielonym siemieniem lnianym. Smakowite danie... ;)

Składniki (na 4 porcje):
  • 3/4 szkl kaszy jaglanej, opłukanej
  • 2 szkl wody
  • 10-12 śliwek suszonych, posiekanych
  • szczypta soli morskiej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu (opcjonalnie)
  • 1 jabłko, starte na grubych oczkach
  • do podania: olej lniany, świeżo zmielone siemię lniane, jagody goji
Do wody wrzucam posiekane śliwki, zagotowuję. Następnie dodaję opłukaną kaszę jaglaną i szczyptę soli. Gotuję ok. 20 minut do czasu aż kasza wchłonie większość płynu.

Doprawiam cynamonem, dodaję jabłko, mieszam i przekładam do miseczek. Do każdej porcji dodaję po 1 łyżeczce oleju lnianego, posypuję siemieniem lnianym oraz jagodami goji.

poniedziałek, 21 października 2013

Lekko orientalne razowe pierogi z soczewicą


Chciałam zrobić pierogi tylko z mąki razowej. Dotychczas zwykle mieszałam razową pół na pół z białą, ale od jakiegoś czasu w mojej kuchni nie ma białej mąki, więc postanowiłam podjąć wyzwanie i ulepić pierogi bez jej dodatku. Do ciasta dodałam trochę mąki gryczanej i użyłam gorącej wody. Jako farsz - soczewica w nieco indyjskim wydaniu. Bardzo smaczne połączenie!

Składniki na ciasto (na ok. 32 szt.):
  • 2.5 szkl mąki orkiszowej razowej (użyłam typu 2000)
  • 0.5 szkl mąki gryczanej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szkl wrzącej wody
  • 2 łyżki drobnej kaszki kukurydzianej
Składniki na farsz:
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 1.5 filiżanki czerwonej soczewicy
  • 3 filiżanki wody, gorącej
  • 1 duży ząbek czosnku, zmiażdżony
  • kawałek imbiru, drobno posiekany
  • 2 łyżki oliwy
  • przyprawy: 1/2 łyżeczki kurkumy, 1/2 łyżeczki soli morskiej, 1/2 łyżeczki garam masala, szczypta pieprzu cayenne, kmin rzymski, kolendra
Zaczęłam od przygotowania farszu, by zdążył ostygnąć. Cebulę zeszkliłam na oliwie wraz z imbirem, dodałam przyprawy oraz soczewicę - smażyłam na małym ogniu ok. 7-8 minut, po czym zalałam wrzątkiem. Gotowałam na wolnym ogniu aż soczewica wchłonęła prawie cały płyn (ok. 15-20 minut). Dodałam kaszkę kukurydzianą i czosnek. Odstawiłam, by farsz wystygł.

Aby przygotować ciasto do miski wsypałam 1.5szkl mąki orkiszowej oraz 0.5 szkl mąki gryczanej, stopniowo dodałam szklankę wrzątku, mieszając cały czas łyżką. Powstała mi mniej więcej kulka. Odstawiłam ją i poczekałam aż ostygnie. Następnie stopniowo dodawałam pozostałą 1 szkl mąki orkiszowej i zagniotłam elastyczne ciasto. Odstawiłam je na 20-30 minut.

Ciasto wałkowałam posypując mąką. Pokroiłam na prostokąty /kwadraty (zależy jak mi się rozwałkowało...), na każdym umieściłam po ok. 1 kopiastej łyżeczce farszu i skleiłam.

Pierogi gotowałam w osolonym wrzątku, ok.1 minuty po wypłynięciu, wyłowiłam i dodałam masła (weganie mogą użyć jakiegoś innego tłuszczu :))


sobota, 19 października 2013

Lasagne z grillowaną cukinią


Klasyczne lasagne zwykle kojarzy mi się z mnóstwem pracy - dwa sosy i warzywa do przygotowania (dla niektórych jeszcze mięso...); a potem jeszcze zmywanie tych wszystkich naczyń... Dlatego makaron lasagne nie jest częstym gościem na naszym stole ;) Chociaż bardzo go lubimy! Tym razem postanowiłam zrobić lasagne z grillowaną cukinią i prostym sosem warzywno-pomidorowym. Lasagne przygotowałam rano, podczas drzemki mojej młodszej córeczki, dzięki czemu wszystkie smaki się "przegryzły". Wyszło pysznie!

Składniki (dla 4 osób):
  • 9 płatów makaronu lasagne (używam nie wymagającego podgotowania)
  • 1 spora cukinia, obrana i pokrojona w plastry
  • 1 marchew, starta na drobnych oczkach
  • 1 cebula, pokrojona w kostkę (użyłam czerwonej)
  • ok. 100g przecieru pomidorowego
  • 1 duży ząbek czosnku, zmiażdżony
  • 1.5 szkl wody
  • 1 opakowanie sera mozzarella, pokrojonego w plastry (niekoniecznie)
  • 2 łyżki oliwy
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy
Cukinię usmażyłam na suchej patelni grillowej. Pokroiłam na mniejsze kawałki, odłożyłam na bok.

Na patelni zeszkliłam cebulę, dodałam do niej marchew, a następnie przecier pomidorowy i wodę. Dusiłam ok. 2-3 minuty. Zdjęłam z ognia, dodałam przyprawy oraz czosnek.

Do naczynia żaroodpornego przełożyłam 3-4 łyżki sosu, na nim ułożyłam 3 płaty makaronu lasagne, połowę zgrillowanej cukini, następnie 1/3 sosu, który przykryłam kolejną warstwą makaronu (3 płaty), cukini (całość, która pozostała) i sosu (zużyłam ponownie mniej więcej 1/3). Na wierzch ułożyłam ostatnią warstwę makaronu, polałam go resztą sosu, na którym umieściłam pokrojoną w plastry mozzarellę.

Zapiekałam pod przykryciem, przez 45 minut w temperaturze 180 stopni.

Podałam z kiszonymi ogórkami.

piątek, 18 października 2013

Kotlety z kaszy jaglanej i migdałów


Dziś nieco tradycyjny posiłek - kotlet z ziemniakami i surówką. Kotlety powstały jako wspomnienie z wakacji (i w celu wykorzystania pozostałości po przygotowanym mleku migdałowym) - będąc w Wiśle w Ośrodku Orion jedliśmy podobne, inaczej doprawione, ale podstawowe składniki (kasza i migdały) były takie same. Kotlety wyszły bardzo smaczne. 

Składniki (na 12-14 szt.):
  • 1 szkl migdałów, zmielonych (użyłam pozostałości po przygotowanym rano mleku migdałowym, zrobionym według tego przepisu)
  • 3/4 szkl kaszy jaglanej, ugotowanej w 2 szkl lekko osolonej wody
  • 1/2 pęczka zielonej cebulki
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 1/2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego
  • szczypta pieprzu cayenne (lub innego)
  • bułka tarta lub mąka razowa do obtoczenia
  • olej do smażenia (użyłam z pestek winogron)
W misce wymieszałam ugotowaną kaszę jaglaną oraz migdały. Dodałam do nich przyprawy i cebulkę - porządnie wymieszałam, odstawiłam by masa nieco ostygła.

Następnie formowałam nie za duże kotlety, obtaczałam je w razowej mące orkiszowej (nie miałam akurat bułki tartej) i smażyłam na złoty kolor na rozgrzanym oleju z pestek winogron.

Podałam z pure ziemniaczanym i surówką-prasowanką z kapusty białej i marchewki (doprawionej olejem rzepakowym, solą i pieprzem).

czwartek, 17 października 2013

Odwracane ciasto kakaowe. Z gruszkami


Kolejna wariacja na temat ciasta niby-czekoladowego, z dodatkiem kakao. Tym razem odwracane ciasto gruszkowe, do którego natchnęły mnie oglądanie niedawno zdjęcia w internecie (nie pamiętam już, niestety, gdzie dokładnie coś podobnego zobaczyłam...). Wersja wegańska. Zamiast tradycyjnego jajka, użyłam zmiażdżonych bananów (dokładniej mówiąc - zmiksowanych, by uzyskać płynną konsystencję). Moim domownikom (i nie tylko domownikom...) bardzo smakowało! :) A do tego proponuję rozgrzewającą kawę orkiszową (o, taką).

Składniki:
  • 2 szkl mąki orkiszowej razowej (użyłam typu 2000)
  • 1 szkl wody (użyłam przegotowanej, jeszcze ciepłej)
  • 2 dojrzałe banany, niezbyt duże
  • 2 nierafinowanego cukru (użyłam trzcinowego, demerara)
  • 1/3 szkl oleju z pestek winogron
  • 2 łyżki kakao (najlepiej ekologicznego, które nie zawiera tylu pestycydów co tradycyjne)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (użyłam bez fosforanów)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli morskiej
  • 2 gruszki, obrane i pokrojone w kostkę
Wymieszałam wszystkie sypkie składniki, czyli mąkę orkiszową, kakao, sól, sodę oraz proszek do pieczenia.

Banany połamałam na kawałki i wrzuciłam do malaksera - zmiksowałam je, po czym dodałam wodę oraz olej i jeszcze raz wymieszałam. Otrzymałam gładki, gęsty płyn (podobny w konsystencji do gęstego jogurtu). Dodałam go o suchych składników i porządnie wymieszałam.

Tortownicę wyłożyłam papierem do pieczenia, boki wysmarowałam olejem. Na dnie ułożyłam gruszki, a następnie zalałam je ciastem.

Wstawiłam na 45 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.

Po wyjęciu lekko ostudziłam, a następnie przełożyłam na talerz odwracając do góry dnem. Posypałam cukrem pudrem (zmieliłam nierafinowany cukier trzcinowy).

środa, 16 października 2013

Jesienna zapiekanka z kaszy gryczanej, fasoli adzuki i podgrzybków

Naszła mnie ochota na kaszę gryczaną z sosem grzybowym. Zaopatrzyłam się w grzyby na targu i zabrałam za przygotowywanie, gdy okazało się, że w domu mam za mało kaszy. Postanowiłam więc improwizować - do kaszy dodałam fasolę adzuki (mniej więcej w tej samej ilości) i zioła prowansalskie. A grzyby podsmażyłam z cebulą. Wszystko zostało ułożone warstwami, a następnego dnia zapieczone w naczyniu żaroodpornym. Wszystkim nam bardzo smakowało!

Składniki (dla 4-5 osób):
  • 3/4 szkl kaszy gryczanej niepalonej
  • 1 szkl fasoli adzuki, namoczonej przez 6-8h
  • 300g podgrzybków, oczyszczonych i pokrojonych w plasterki
  • 1 duża cebula, pokrojona w pióra
  • 2 łyżki oliwy
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, 1 łyżeczka ziół prowansalskich, 1 łyżka sosu sojowego
  • do podania: pietruszka zielona
Fasolę i kaszę ugotowałam osobno, wymieszałam i doprawiłam solą, pieprzem, ziołami prowansalskimi oraz sosem sojowym.

Na oliwie zeszkliłam cebulę, dodałam grzyby i dusiłam na wolnym ogniu przez ok. 15 minut. Doprawiłam solą i pieprzem.

Naczynie żaroodporne wysmarowałam olejem. Na dnie umieściłam połowę mieszanki fasolowo-kaszowej, następnie wyłożyłam grzyby z cebulką, a na wierzch drugą połowę fasoli i kaszy.

Zapiekałam pod przykryciem w temperaturze 180 stopni przez 45 minut.

Danie podałam posypane zieloną pietruszką. A do tego zjedliśmy sałatkę z buraków.

wtorek, 15 października 2013

Pyszna zupa cebulowa. Z makaronem


Pyszna zupa na jesienne dni. Lubię cebulę i generalnie dość sporo zużywam jej w mojej kuchni. W sezonie jesienno-zimowym kilka razy robię zupę cebulową. Zwykle na maśle, które według mnie idealnie podkreśla smak cebuli. Zwykle też podaję taką zupę z grzankami z chleba razowego, ale tym razem postanowiłam zmienić to przyzwyczajenie i ugotować do zupy makaron wyglądem przypominający ryż. Taka wersja jest równie smaczna. Polecam!

Składniki (na 5-6 porcji):
  • 80 dag cebuli, posiekanej dowolnie
  • 2 średnie marchewki, posiekane
  • 1 mała pietruszka, posiekana
  • 1.5l wrzątku
  • 2 łyżki masła
  • przyprawy: kurkuma, lubczyk, pieprz cayenne, tymianek, ziele angielskie, liść laurowy
  • ok. 200g makaronu w kształcie ryżu, ugotowanego
  • do podania: pietruszka zielona, posiekana
W garnku rozpuszczam masło, wrzucam cebulę i duszę pod przykryciem na małym ogniu aż będzie miękka i lekko złotawa. Zalewam wrzątkiem i dodaję przyprawy oraz pozostałe warzywa. Gotuję ok. 10-15 minut, aż warzywa będą miękkie (wszystko zależy od wielkości warzyw - im mniejsze, tym szybciej się ugotują). Następnie miksuję blenderem ręcznym.

Podaję (tym razem) z makaronem, obowiązkowo posypuję pietruszką.

poniedziałek, 14 października 2013

Pilaf z soczewicą i kalafiorem


Dziś miałam ochotę na ryż. Miałam jeszcze w domu kalafior i czerwoną soczewicę, które pasowały do wypróbowania znalezionego kilka dni temu przepisu na pilaf (znalazłam go tutaj). Postanowiłam, więc przygotować podobne danie, dostosowując je nieco do naszych smaków (i zawartości lodówki ;). I tak powstało bardzo pożywne i prawie "samorobiące się" danie. Nie trzeba go właściwie mieszać kiedy się gotuje - można zostawić na piecu i zająć się czymś innym :)

Składniki:
  • 1 szkl ryżu brązowego, namoczonego co najmniej na 4-5 godzin
  • 3/4 szkl soczewicy czerwonej
  • 1 cebula, posiekana (u mnie w pióra)
  • 1/2 kalafiora, podzielonego na mniejsze części
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka posiekanej pietruszki zielonej
  • 2 łyżki oliwy
  • 3 szkl wrzątku (w oryginale bulionu warzywnego)
  • przyprawy: kolendra, kmin rzymski, kurkuma, sól morska
Na oliwie zeszkliłam cebulę, dodałam do niej czosnek oraz przyprawy, a po chwili również odcedzony ryż i soczewicę - wszystko smażyłam na patelni przez ok. 5 minut, od czasu do czasu mieszając.

Po tym czasie dodałam do patelni wrzątku (z dodatkiem przypraw: lubczyku, papryki, soli; nie miałam akurat gotowego bulionu ani żadnej kostki pod ręką, więc zrobiłam taki substytut). Gotowałam na wolnym ogniu ok. 10 minut (pod przykryciem), po czym dodałam kalafior i gotowałam jeszcze ok. 15 minut (również na wolnym ogniu, pod przykryciem; nie mieszałam w międzyczasie).

Na końcu doprawiłam danie sokiem z cytryny oraz zieloną pietruszką.

niedziela, 13 października 2013

Jaglanka na soku jabłkowym z dodatkiem żurawiny


Jesienna wersja kaszy jaglanej - ugotowałam ją na soku jabłkowym, dzięki czemu nabrała charakterystycznego dla jabłek nieco kwaśnego posmaku. Do tego, dla osłody, daktyle i suszona żurawina, a dla podkreślenia tych smaków - szczypta cynamonu. Pyszne połączenie!

Składniki (na 4 porcje):
  • 5-6 daktyli, drobno posiekanych
  • 1 szkl wody
  • 1 szkl soku jabłkowego
  • 3/4 szkl kaszy jaglanej, opłukanej
  • 2 łyżki nasion amarantusa (niekoniecznie, jeśli ich nie używasz weź nieco więcej kaszy jaglanej)
  • garść żurawiny suszonej 
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżki siemienia lnianego, zmielonego
Do garnka wlewam wodę i sok jabłkowy, wrzucam daktyle i żurawinę, zagotowuję. Następnie dodaję nasiona amarantusa oraz opłukaną kaszę jaglaną. Gotuję ok. 20 minut, aż kasza wchłonie prawie cały płyn.

Po ugotowaniu dodaję cynamon oraz zmielone siemię lniane. Przekładam do miseczek i od razu podaję :) Czasem, dla wzbogacenia wartości ożywczych (szczególnie dzieciom), dodaję po 1 łyżeczce oleju lnianego (lub jakiegoś innego nieoczyszczonego).

sobota, 12 października 2013

Tarta porowa. Na cieście orkiszowym


Uwielbiam pory... W czwartek miałam dostawę świeżych ekologicznych warzyw - w tym między innymi pięknych porów. Postanowiłam od razu je użyć do tarty. Dawno jej nie jedliśmy, więc wszyscy się ucieszyli na taką ewentualność. No, prawie wszyscy ;) Choć, o dziwo, moja starsza córeczka tym razem zjadła z chęcią jeden kawałek, mimo iż tarta nie zawierała ani grama ziemniaków ;)

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej razowej (użyłam tupu 2000)
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 5 łyżek oliwy
  • ok. 3/4 szkl ciepłej wody (ilość wody zależy od rodzaju użytej mąki)
Składniki na farsz:
  • 3 spore pory, posiekane w półplasterki
  • 3 jajka (używam od "szczęśliwych" kur ;))
  • 1 kulka sera mozzarella, pokrojonego w plastry
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, czosnek niedźwiedzi
Zaczynam od przygotowania ciasta. Łączę mąkę z solą, dodaję do niej oliwę, a następnie wodę. Zagniatam elastyczne ciasto. Rozwałkowuję i wykładam nim formę do tarty. Nakłuwam widelcem i podpiekam ciasto przez 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Podczas gdy ciasto się podpieka przygotowuję farsz - siekam pory, a następnie zalewam je na chwilę wrzątkiem. Odcedzam, dodaję jajka oraz przyprawy i przekładam na podpieczony spód. Na wierzchu układam plastry sera mozzarella.

Wkładam ponownie do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, tym razem na 25 minut.

Kroję po lekkim ostudzeniu.

piątek, 11 października 2013

Aromatyczna, rozgrzewająca kawa. Orkiszowa



Bardzo rzadko piję kawę ziarnistą, "prawdziwą". Zwykle raczę się wersją zbożową, ale nie jakąś tam inką. O, nie! Taka w ogóle by mi nie smakowała. Gotuję sobie (i swoim domownikom) kawę zbożową, orkiszową, która też występuje w małych ziarenkach. Do tego dodaję rozgrzewające przyprawy: imbir, cynamon, anyż, czasem też kardamon. Po dodaniu odrobiny syropu z agawy (albo miodu, dla tych którzy go lubią i stosują) mamy przepyszny, rozgrzewający napój na chłodne, jesienno-zimowe dni! Moje dzieci za nim przepadają... Polecam od razu przygotowanie większej ilości i podzielenie się z kimś zmarzniętym ;)

Składniki (na 1 porcję):
  • 1 i 1/3 szkl wody
  • 1 kopiasta łyżeczka kawy zbożowej orkiszowej (używam ekologicznej, sprowadzanej z Czech)
  • przyprawy (na czubku łyżeczki): imbir, cynamon, anyż, kardamon
  • 1 łyżeczka syropu z agawy
Do wody wrzucam przyprawy i zagotowuję. Następnie wrzucam kawę i gotuję na wolnym ogniu ok. 10-15 minut. Dodaję syropu z agawy i odstawiam na kilka chwil, po czym przelewam przez sitko do ulubionego kubka.

Wersja kakaowa: wraz z przyprawami wrzucam do garnka ok. 1 łyżeczki łusek kakaowych (kakałszale).

Naleśniki gryczano-orkiszowe. Z domowym masłem orzechowym i powidłami


Tym razem nie miałam ochoty na słodkie naleśniki, zrobiłam więc ciasto nieco słonawe. Tradycyjne, na jajkach, ale bez dodatku spulchniaczy (na początku miały to być tradycyjne naleśniki, ale ostatecznie wyszła ich mini wersja ;). W połączeniu ze słodkimi powidłami - idealne!
Nie wiem ile dokładnie wyszło tych mini-naleśniczków, bo moje dzieci co chwila porywały mi usmażone placuszki z talerza... Ostatecznie zniknęły wszystkie.

Składniki (dla 4 żarłoków):
  • 3 jajka (użyłam wiejskich, od szczęśliwych kur :))
  • 1/3 szkl oleju z pestek winogron
  • 1.5 szkl wody lub mleka roślinnego
  • 2 łyżki mąki amarantusowej (można pominąć)
  • 4 łyżki mąki gryczanej
  • 8 łyżek mąki orkiszowej
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej (używam bez substancji zbrylającej)
  • dodatkowo do podania: masło orzechowe (użyłam z orzechów włoskich; zrobione w domu bez dodatku cukru, z odrobiną soli morskiej), powidła śliwkowe (dokładnie takie), powidła brzoskwiniowe (robione tak samo jak śliwkowe), ew. syrop z agawy /klonowy
Jajka wymieszałam z olejem i wodą, następnie dodałam sól oraz wszystkie rodzaje mąki. Ciasto odstawiłam na chwilę.

Na rozgrzanej, suchej patelni smażyłam małe naleśniczki, które podałam z dodatkiem domowego masła z orzechów włoskich oraz powidłami śliwkowymi i brzoskwiniowymi. 

A do tego wypiliśmy kawę, o taką jak w następnym poście... :)

czwartek, 10 października 2013

Pizza razowa orkiszowo-amarantusowa


Nasza wariacja na temat pizzy. Na razowym, cienkim cieście z mąki orkiszowej z dodatkiem amarantusowej. Na wierzchu - cebula, pieczarki i ser mozzarella. Cebula i pieczarki zostały wcześniej usmażonej na patelni grillowej. Pyszna!

Składniki na dużą blachę:
  • 2 szkl mąki orkiszowej razowej
  • 1/2 szkl mąki amarantusowej
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka miodu /cukru nierafinowanego
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • ok. 1.5 szkl wody
  • 4-5 łyżek oliwy
Składniki na sos:
  • 2 łyżki przecieru pomidorowego
  • 3 łyżki domowego sosu pomidorowego (np. takiego) - jeśli nie mam akurat sosu używam po prostu odpowiednio większej ilości przecieru pomidorowego i nieco więcej ziół (np. oregano, zioła prowansalskie, pieprz ziołowy) oraz zwykle kilka posiekanych kaparów
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 2-3 ząbki czosnku, zmiażdżone
Obłożenie:
  • 20 dag pieczarek, pokrojonych w cienkie plastry
  • 1 czerwona cebula, pokrojona w półplasterki
  • 1 opakowanie sera mozzarella (użyłam małych kuleczek)
  • parmezan, świeżo starty
Zaczynam od przygotowania zaczynu drożdżowego - drożdże wkruszam do szklanki, dodaję łyżeczkę miodu, 1/3 szkl wody oraz 3-4 łyżki mąki. Pozostałą mąkę mieszam z solą. Kiedy drożdże ruszą przekładam je do miski z mąką, dodaję pozostałą wodę oraz oliwę i zagniatam elastyczne ciasto. Odstawiam je na ok. 1h do wyrośnięcia (najlepiej w ciepłe miejsce).

Podczas gdy ciasto wyrasta przygotowuję sos - mieszam wszystkie składniki w miseczce - oraz to, czym obłożę pizzę. Tym razem zajęłam się pieczarkami i cebulą, które zgrillowałam na patelni grillowej. Kuleczki mozzarelli poprzekrawałam na połówki.

Nagrzewam piekarnik do 200 stopni. Ciasto jeszcze raz zagniatam i rozwałkowuję (wiem, wiem, prawdziwej pizzy nie traktujemy wałkiem, ale mnie tak jest wygodniej) i umieszczam na wysmarowanej olejem i wysypanej blasze. Podpiekam je 3-4 minuty.

Na podpieczone ciasto wykładam sos pomidorowy, następnie układam cebulę, pieczarki oraz mozzarellę. Dodatkowo posypuję świeżo startym parmezanem.

Wkładam ponownie o piekarnika, tym razem na 12-13 minut.

Podaję z sałatką - tym razem najprostszą, mieszanka sałat z pomidorami, polana olejem rzepakowym (bio) oraz octem balsamicznym.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...