środa, 8 listopada 2017

Wegańskie ciasto dyniowe z makiem

Zalega mi w zamrażarce dyniowe pure. Jakoś nie ma u nas w domu miłośników dyni (poza mną...), więc próbuję ją ukryć - w tym cieście przychodzi to z łatwością, dynia jest niewyczuwalna, a ciasto znika niezwykle szybko! Przepis zaczerpnęłam z najnowszej książki Marty Dymek "Nowa Jadłonomia", lekko zmodyfikowałam.

Składniki (na 1 keksówkę)
  • 2 szkl mąki razowej orkiszowej (użyłam typu 1850)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 szkl cukru nierafinowanego (użyłam muscovado)
  • 3 łyżki maku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szkl pure z dyni
  • 1/2 szkl oleju kokosowego
  • 2 łyżki octu
  • 1/3 szkl mocnej herbaty earl gray (można zastąpić mlekiem roślinnym)
Suche składniki wymieszałam w misce. Mokre umieściłam w blenderze i zmiksowałam na gładką masę, którą następnie dodałam do suchych składników. Szybko wymieszałam ciasto i przełożyłam je do wysmarowanej keksówki. Wstawiłam na 60 minut do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (z termoobiegiem). Kroiłam po całkowitym wystudzeniu ciasta.

piątek, 22 września 2017

Mus z mango i młodego kokosa z owocami

Skusiłam się na młodego kokosa. Wszędzie zachwalane są walory zdrowotne wody kokosowej (szczególnie świeżej), więc postanowiliśmy jej spróbować. Woda kokosowa jest słodka, "oleista" i dziwna w smaku, bardzo specyficzna - tylko ja byłam w stanie wypić jej więcej niż jeden łyk (wypiłam nawet mniej więcej połowę), pozostali domownicy nie wykazali zainteresowania (mówiąc eufemistycznie... ;)) Cóż było robić - postanowiłam jakoś tego nieszczęsnego kokosa zagospodarować i w ten oto sposób powstał mus, który wykorzystaliśmy w dwójnasób - zrobiliśmy z niego lody, a pozostałą część połączyliśmy z owocami. Taka wersja była "pycha" :) 

Składniki:
  • 1 dojrzałe mango
  • miąższ z jednego młodego kokosa + 1/2 wody
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • sok z limonki /cytryny
dodatkowo: sezonowe owoce (u nas maliny, borówki i jabłko)

Wszystkie składniki (poza owocami sezonowymi) umieściłam w kielichu blendera i zmiksowałam na gładką pastę. Z części powstały lody na patyku, a pozostała część została zjedzona z malinami, borówkami i pokrojonym jabłkiem :)


czwartek, 21 września 2017

Kasza jaglana z awakado, czerwoną cebulą i sałatką pomidorowo-ogórkową

Ostatnio często jadam takie śniadanie, albo trochę zmodyfikowane ;) Dodaję pieczone (burak, kalafior, brokół, dynia) lub kiszone warzywa (burak, ogórek, kapusta, bób), posypuję gomasio lub prażonymi pestkami dyni czy słonecznika. Zawsze jest awokado. I czerwona cebula! Weź co akurat masz pod ręką i stwórz swoją ulubioną kompozycję :)

Składniki:

  • ugotowana kasza jaglana (może być z poprzedniego dnia, podgrzana - ja przelewam ją wówczas wrzątkiem, żeby była ciepła)
  • 1 mała czerwona cebula, pokrojona w pióra
  • 1/2 awokado (lub całe, dla miłośników!), najbardziej lubię odmianę haas
  • sos sojowy
  • dowolne prażone pestki - dyni, słonecznika, sezamu (gomasio)
  • dowolne kiszone warzywa
  • dowolne pieczone warzywa
Kaszę polewam sosem sojowym, na wierzchu układam awokado, i pozostałe warzywa. Posypuję prażonymi pestkami lub gomasio.

piątek, 25 sierpnia 2017

Batoniki bez pieczenia słonecznikowo-rodzynkowe (z dodatkiem kakao i karobu)

Superszybkie i smaczne batoniki na bazie pestek słonecznika i rodzynek. Wykonanie zajmuje tylko kilka chwil. Dodałam do nich zmielone płatki owsiane oraz kakao i karob; obtoczyłam w poppingu z amarantusa. Masa bazowa nadaje się do różnych modyfikacji - można ominąć karob i kakao (u nas musiało wystąpić ze względu na miłośników czekolady) i zrobić najprostszą wersję, albo wzbogacić ją o przyprawy - cynamon, imbir, świeżo mielony pieprz, skókę cytryny /pomarańczy; można dodać kawałki suszonych owoców i orzechów, by coś chrupało w batonikach; popping też można zupełnie ominąć, albo użyć poppingu z amarantusa, ryżu. Batoniki nadają się na przekąskę w domu, szkole i na wycieczce. A więc do dzieła!

Składniki (na 14-16szt):
  • 1 szkl płatków owsianych
  • 1 szkl pestek słonecznika
  • 1 szkl rodzynek niesiarkowanych
  • 1-2 łyżki oleju kokosowego
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka karobu
  • popping z quinoa /amarantusa do obtoczenia
Płatki owsiane zmieliłam na mąkę. Wymieszałam z kakao i karobem. Słonecznik i rodzynki zblendowałam na masło, dodałam do suchych składników wraz z olejem kokosowym i zagniotłam.

Na papierze do pieczenia rozsypałam trochę poppingu z quinoa, wyłożyłam nieco spłaszczoną dłońmi masę słonecznikowo-rodzynkową. Na wierzchu posypałam quiona, przykryłam papierem i rozwałkowałam. Pokroiłam na 10 części i umieściłam je na noc w lodówce.

środa, 16 sierpnia 2017

Wegańskie, spolszczone sushi

Podczas upałów nie chce mi się gotować, wymyślam więc co by tu zjeść by za dużo przy garach nie stać... ;) Tym razem potrzebne było gotowanie - ale ryż gotuje się w zasadzie sam i nie trzeba przy nim stać. Nori kupuję w dużych opakowaniach, bo w naszym domu mieszkają smakosze tego wodorostu. Nie posiadam specjalistycznego sprzętu do zwijania sushi - wystarczy czysta bawełniana ściereczka, na której układam nori i pozostałe składniki, a następnie przy jej pomocy zwijam płaty. Nie jest to zbyt trudne. Najważniejsze w przygotowaniu sushi to ostry nóż! Bez niego ciężko pokroić gotowego "zawijasa" tak, by wszystko pozostało na swoim miejscu. Można użyć wcześniej ugotowanego ryżu - wtedy samo przygotowanie sushi zajmie dosłownie kilka chwil. Ostrość sosu można dowolnie dopasowywać do gustów konsumujących ;)

Składniki:
  • płaty nori
  • ugotowany ryż (u nas nieoczyszczony długoziarnisty lub okrągły, ugotowany tak, by był nieco lepki)
  • domowa ćwikła z chrzanem lub majonez jaglany doprawiony chrzanem
  • ogórek zielony, pokrojony w cienkie słupki
  • marchew, pokrojona w cienkie słupki
  • sos sojowy shoyu lub tamari
Nori kładę na czystej bawełnianej ściereczce, następnie układam ugotowany ryż (mniej więcej do 1/3 wysokości płata), dodaję odrobinę sosu oraz warzywa pokrojone w słupki. Zwijam ciasny rulon, który następnie kroję na 6 kawałków (w wersji dziecięcej - 12). Podaję z sosem sojowym.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Tarta z fasolką szparagową, ziemniakami, cebulą i pomidorkami koktajlowymi

Tarta wykorzystująca resztki z poprzednich dań - ugotowaną fasolkę szparagową oraz pure ziemniaczane. Do tego dołożyłam drobno posiekaną czerwoną cebulę oraz pomidorki koktajlowe i domowy majonez jaglany (doprawiony chrzanem lub czosnkiem). Połączenie idealne :)

Składniki na ciasto:
  • 1 filiżanka mąki razowej orkiszowej /z samopszy /płaskurki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki masła sklarowanego
  • gorąca woda
Składniki farszu:
  • garść ugotowanej fasolki szparagowej (użyłam zielonej)
  • 1 szkl pure ziemniaczanego (pozostałego z poprzedniego obiadu)
  • 4-5 łyżek majonezu jaglanego (doprawionego chrzanem lub czosnkiem)
  • 1 czerwona cebula, posiekana w pióra
  • 5 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego
  • kilka pomidorków daktylowych, przekrojonych na pół
  • sól, pieprz do smaku
Zaczynam od przygotowania ciasta - mąkę przesiewam do miski, dodaję sól, robię wgłębienie do którego wkładam pokrojone masło sklarowane, a następnie wlewam wrzątek (w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto; najlepiej dolewać stopniowo). Mieszam łyżką. Zagniatam ciasto. Odstawiam na ok. 30 minut.

Ciasto cienko rozwałkowuję i przenoszę do formy na tartę. Nakłuwam widelcem. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15-20 minut.

W tym czasie przygotowuję farsz - fasolkę kroję, mieszam z pure ziemniaczanym, czerwoną cebulą oraz majonezem jaglanym. Doprawiam solą himalajską i świeżo mielonym pieprzem kolorowym. Dodaję jaja, mieszam i wylewam farsz na podpieczony spód. Na wierzchu układam pomidory daktylowe.

Ponownie wstawiam do piekarnika na 25-30 minut (temperatura 180 stopni, z termoobiegiem).

Tarta jest pyszna zarówno na ciepło jak i na zimno.

piątek, 11 sierpnia 2017

Tort kawowy z kremem jaglanym z mascarpone (a la tiramisu)


Z okazji kolejnych urodzin w naszej rodzinie powstał tort dla wielbicielki tiramisu ;) Biszkopt kawowy - nasączony kawą (można do ciasta dorzucić trochę zmielonej kawy). Ciasto piekłam dzień przed podaniem, krem przygotowałam rano, a tort jedliśmy na śniadanie (taka tradycja urodzinowa w naszym domu ;)). Muszę jednak przyznać, że po kilku godzinach w lodówce tort był o wiele smaczniejszy, a sam krem nabrał lepszej konsystencji - dlatego polecam wcześniejsze przygotowanie. Biszkopt tym razem upieczony z samopszy (typ 1850, od Babalskich), ale robię go również z razowego orkiszu (również typ 1850). Na wierzchu mój Mały Pomocnik umieścił mnóstwo borówek, można również użyć malin, świeżych fig, wiśni albo innych ulubionych owoców.

Składniki (forma tortowa 28cm) na biszkopt:
  • 6 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego - białka i żółtka oddzielnie
  • szczypta soli
  • 4 kopiaste łyżki cukru muscovado
  • 1/2-1 łyżeczki drobno zmielonej kawy (ewentualnie)
  • 1 łyżka karobu lub kakao
  • 5 kopiastych łyżek mąki razowej (używam z samopszy lub orkiszowej typ 1850)
Składniki kremu:
  • 3/4 szkl suchej kaszy jaglanej, przelanej wrzątkiem
  • 2 szkl wody lub mleka roślinnego
  • 10 daktyli, posiekanych
  • szczpta soli
  • 500g serka mascarpone
Ponadto:
  • ostudzona kawa do namoczenia tortu (moja była z 1 łyżeczką cukru muscovado)
  • borówki lub inne owoce
Białka ubijam z odrobiną soli, następnie nadal ubijając dodaję powoli cukier, a następnie zółtka (pojedynczo). Do ubitych jaj dodaję kawę, kakao (przesiane) oraz mąkę (również przesianą przez sito) - delikatnie mieszam, by ciasto nie opadło. Przelewam do tortownicy (moja nie wymaga smarowania!). Piekę 30 minut w temperaturze 170 stopni (z termoobiegiem). Po upieczeniu studzę na kratce.

Kaszę jaglaną gotuję z dodatkiem szczypty soli i posiekanych daktyli (ok. 15 minut; kasza nie zawsze wchłania całą wodę, może jej troszeczkę zostać - w tym wypadku to nawet lepiej jeśli zostanie trochę wody, łatwiej wtedy zmiksować kaszę na budyń). Ciepłą kaszę traktuję blenderem ręcznym, po czym dodaję mascarpone i mieszam (używając do tego celu blendera). Krem odstawiam do ostygnięcia.

Całkowicie ostudzone ciasto kroję na dwie części. Spód nasączam kawą, przekładam ostudzonym kremem, nakładam drugą warstwę ciasta, którą również nasączam kawą. Na wierzch i boki wykładam pozostałą porcję kremu. Ozdabiam borówkami (lub innymi dowolnymi owocami).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...