Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 sierpnia 2017

Tarta z fasolką szparagową, ziemniakami, cebulą i pomidorkami koktajlowymi

Tarta wykorzystująca resztki z poprzednich dań - ugotowaną fasolkę szparagową oraz pure ziemniaczane. Do tego dołożyłam drobno posiekaną czerwoną cebulę oraz pomidorki koktajlowe i domowy majonez jaglany (doprawiony chrzanem lub czosnkiem). Połączenie idealne :)

Składniki na ciasto:
  • 1 filiżanka mąki razowej orkiszowej /z samopszy /płaskurki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki masła sklarowanego
  • gorąca woda
Składniki farszu:
  • garść ugotowanej fasolki szparagowej (użyłam zielonej)
  • 1 szkl pure ziemniaczanego (pozostałego z poprzedniego obiadu)
  • 4-5 łyżek majonezu jaglanego (doprawionego chrzanem lub czosnkiem)
  • 1 czerwona cebula, posiekana w pióra
  • 5 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego
  • kilka pomidorków daktylowych, przekrojonych na pół
  • sól, pieprz do smaku
Zaczynam od przygotowania ciasta - mąkę przesiewam do miski, dodaję sól, robię wgłębienie do którego wkładam pokrojone masło sklarowane, a następnie wlewam wrzątek (w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto; najlepiej dolewać stopniowo). Mieszam łyżką. Zagniatam ciasto. Odstawiam na ok. 30 minut.

Ciasto cienko rozwałkowuję i przenoszę do formy na tartę. Nakłuwam widelcem. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15-20 minut.

W tym czasie przygotowuję farsz - fasolkę kroję, mieszam z pure ziemniaczanym, czerwoną cebulą oraz majonezem jaglanym. Doprawiam solą himalajską i świeżo mielonym pieprzem kolorowym. Dodaję jaja, mieszam i wylewam farsz na podpieczony spód. Na wierzchu układam pomidory daktylowe.

Ponownie wstawiam do piekarnika na 25-30 minut (temperatura 180 stopni, z termoobiegiem).

Tarta jest pyszna zarówno na ciepło jak i na zimno.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Tarta z pieczoną papryką i oscypkiem na gryczano-orkiszowym spodzie

Przepyszna tarta, w której słodycz pieczonej papryki została przełamana oscypkiem. Zapach w kuchni unosił się nieziemski :) Polecam znalezienie oscypków owczych z pewnych źródeł - my mamy Pana Piotra, który oprócz oscypków przywozi nam pyszne owcze i kozie jogurty, maślankę, kwaśne mleko...

Składniki ciasta (28cm):

  • 1.5 szkl gryki niepalonej zmielonej na mąkę (używam do tego celu Vitamixa) lub mąki gryczanej
  • 0.5 szkl mąki orkiszowej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka masła sklarowanego /oleju kokosowego
  • woda (w ilości takiej, by zagnieść elastyczne ciasto)
Składniki farszu:
  • 2 duże papryki czerwone, przepołowione i oczyszczone z nasion
  • 1 papryka żółta, przepołowiona i oczyszczona z nasion
  • ok. 10 dag oscypka, pokrojonego w kostkę
  • 1/3 pęczku szczypiorku, posiekanego
  • 5 jaj "0"
  • sól morska /himalajska, pieprz (używam świeżo mielonego pieprzu zielonego, czerwonego i białego)
W przypadku tej tarty zaczynam od upieczenia papryk - smaruję je olejem i wkładam na ok. 25-30 minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Gdy skórka zaczyna czernieć przekładam je do woreczka foliowego, zawiązuję i odkładam na kilka minut (w tym czasie przygotowuję ciasto), a następnie obieram ze skórki i kroję w kostkę.

Wszystkie składniki ciasta mieszam i zagniatam ciasto. Rozwałkowuję je, a następnie wykładam nim foremkę do tarty. Nakłuwam. Piekę w temperaturze 180 stopni przez 15 minut.

Upieczoną paprykę mieszam z oscypkiem, dodaję szczypiorek, jaja oraz sól i pieprz do smaku. Przelewam farsz na podpieczony spód i wstawiam ponownie do piekarnika na 25 minut (w temp. 180 stopni).

Kroję po ostudzeniu. Podaję z sałatką - tym razem była to rukola z pomidorami, rzodkiewkami, oliwkami i szczypiorkiem polana przepysznym olejem rzepakowym Złotopolskim.

Tarta botwinkowa z chrzanem na spodzie gryczano-orkiszowym

Kolejna wersja tarty z botwinką. Tym razem z dodatkiem tartego chrzanu (używam gotowego ze słoiczka, ekologicznego), na cieście gryczano-orkiszowym. Chrzan fajnie przełamuje słodycz botwinki. Dodaję 3 kopiaste łyżeczki chrzanu - jest on wyczuwalny, ale nie dominuje. Wczoraj przygotowałam dwie tarty - botwinkową z chrzanem oraz z pieczoną papryką i oscypkiem. Pozostałe ciasto przekształciłam w chrupiące paluszki (otoczone w maku i soli). Wszystko było przepyszne! A przepis na drugą tartę wkrótce...

Składniki ciasta (23cm):
  • 1 szkl gryki niepalonej, zmielona na mąkę (używam do tego celu Vitamixa) lub 1 szkl mąki gryczanej
  • 3 łyżki mąki orkiszowej
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej /himalajskiej
  • 1-2 łyżki oleju kokosowego lub masła sklarowanego
  • woda (w ilości takiej by zagnieść elastyczne ciasto)
Składniki farszu:
  • pęczek botwinki (najlepiej ekologicznej)
  • 4 jajka "0"
  • 2-3 łyżeczki chrzanu (moje są kopiaste)
  • sól, pieprz do smaku
  • 1 łyżka masła sklarowanego (ewentualnie)
Wszystkie składniki ciasta zagniatam, wałkuję i przekładam do formy na tartę. Nakłute ciasto podpiekam w temperaturze 180 stopni przez 15 minut.

W trakcie podpiekania ciasta przygotowuję farsz. I tutaj mamy dwie wersje do wyboru:
1) buraczki szoruję i kroję w paski, mieszam z posiekanymi liśćmi, doprawiam solą, pieprzem i chrzanem; dodaję jajka i przelewam na podpieczony spód
2) wyszorowane i pokrojone w paski buraczki podsmażam na sklarowanym maśle (ok. 10 minut), mieszam z posiekanymi liśćmi, doprawiam solą, pieprzem i chrzanem i wymieszane z jajkami przelewam na podpieczony spód
piekę 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Pierwsza wersja daje nam nieco twardsze buraczki (co mnie nie przeszkadza - lubię warzywa al dente), w drugiej buraczki są miękkie (miękkość można dostosować długością smażenia). Obie wersje są smaczne, ale mój Mąż woli wersję drugą :)

piątek, 12 czerwca 2015

Tarta z kalarepką i mozzarellą

Bardzo smaczna tarta z kalarepką. Ponieważ miał ją jeść Najmłodszy, kalarepa została lekko podduszona na sklarowanym maśle (by zmiękła). Nie jest to jednak konieczne - jeśli wolisz bardziej chrupiącą kalarepę nie podgrzewaj jej, a użyj surowej.

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej razowej (używam typu 1850)
  • szczypta soli morskiej
  • 4-5 łyżek oliwy
  • gorąca woda
Składniki na farsz:
  • 2 kalarepki z liśćmi
  • 5 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego
  • 1-2 łyżki masła sklarowanego
  • 1 kulka mozzarelli, pokrojona w plastry
  • sól morska, pieprz
Zaczynam od przygotowania ciasta - mieszam mąkę z solą, dodaję oliwę, a następnie wodę (w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto). Jak tylko woda nieco przestygnie zagniatam ciasto, które następnie wałkuję i przekładam do formy na tartę. Nakłuwam widelcem i wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 20 minut.

Na sklarowanym maśle duszę kalarepki posiekane w plastry (liście również siekam i odkładam do miski). Po przestudzeniu dodaje kalarepę do liści, doprawiam solą i pieprzem, dodaję jajka i tak powstałą masę przekładam na podpieczony spód. Na wierzch układam plastry mozzarelli. Wstawiam ponownie do piekarnika na 25 minut.

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Słodka tarta z budyniem tapiokowym i morelami

Kilka razy przygotowałam tradycyjny budyń tapiokowy na mleku kokosowym i... niezbyt nam wszystkim smakował. Niby był dobry, ale Dziewczynki zawsze miały problem, by zjeść całą porcję. Resztkę perełek tapioki postanowiłam wykorzystać nieco inaczej - jako element słodkiej tarty. Tym razem budyń przygotowałam na mleku owsianym z dodatkiem cukru muscovado i taka wersja okazała się dla nas strzałem w dziesiątkę ;) Wszystkim bardzo smakowało i musiałam się baaaardzo spieszyć by zrobić zdjęcie...

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki razowej orkiszowej (użyłam typu 1850 od Babalskich)
  • szczypta soli morskiej
  • 1 łyżka cukru dark muscovado
  • ok. 10 dag miękkiego masła
  • woda
Składniki na budyń:
  • 2.5 szkl mleka roślinnego (użyłam owsianego)
  • 3/4 szkl perełek tapioki
  • 2 łyżki cukru muscovado (użyłam wersji dark)
  • szczypta soli morskiej
Ponadto:
  • 7-8 moreli wypestkowanych i przekrojonych na połowy
Mąkę wymieszałam z solą i cukrem, dodałam masło oraz taką ilość wody by zagnieść ciasto, które będzie zwarte. Rozwałkowałam ciasto i umieściłam w formie do tarty (23cm). Nakłułam dno widelcem i wstawiłam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Po 20 minutach wyjęłam spód.

By przygotować budyń zagotowałam mleko owsiane z dodatkiem szczypty soli oraz cukrem muscovado, a następnie dodałam perełki tapioki. Gotowałam na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, aż perełki były przezroczyste (czyli ok. 25-30 minut).

Na podpieczony spód przelałam budyń, na wierzchu ułożyłam połówki moreli. Wstawiłam ponownie do piekarnika (180 stopni) na 25 minut.

Kroiłam po wystudzeniu. Jeszcze lepiej - po schłodzeniu, ale u nas do tego etapu przetrwał mały kawałek ;)

sobota, 9 sierpnia 2014

Tarta z pieczarkami i kiełkami fasolki mung


Jakiś czas temu mój, od jakiegoś czasu robiący większość zakupów, Mąż, na półce sklepowej dostrzegł słoiczek z kiełkami fasolki mung. Jako, że wie iż takowe lubię czym prędzej zakupił jeden ;) O dziwo, kiełki te posmakowały też bardzo mojej starszej córeczce, która wyjadała je wprost ze słoiczka (piszę "o dziwo", bo ostatnio ciężko ją jakoś namówić na warzywa i tego typu fanaberie ;)). Słoiczek stał już jakiś czas otwarty w lodówce i pora była zużyć do końca jego zawartość. W ten sposób kiełki trafiły do tarty, jako dodatek do grillowanych pieczarek i szczypiorku. Do tej tarty podałam sałatkę z fasolki mamut i pomidorów, doprawionej czosnkiem i oliwą. Wiem, niby czosnek nie za bardzo powinien być jedzony przy karmieniu, ale moje dzieci są akurat do niego przyzwyczajone, w końcu pożerałam go przecież przez całą ciążę! ;)
A tarta wyszła przepyszna! I sałatka też :)

Składniki na ciasto:
  • 1 szkl mąki pszennej razowej (użyłam typu 2000)
  • 0.5 szkl mąki pszennej białej
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 4-5 łyżek oliwy
  • woda, w takiej ilości by zagnieść elastyczne ciasto
Składniki na farsz:
  • 500g pieczarek, obranych o pokrojonych w mniejsze części (małe na ćwiartki, większe podzieliłam na 8-10 kawałków)
  • ok. 3/4 szkl kiełków fasolki mung
  • pęczek szczypiorku, posiekany
  • 4 jajka (najlepiej z chowu ekologicznego)
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy, czosnek niedźwiedzi
Z podanych składników zagniotłam ciasto, rozwałkowałam je i umieściłam w formie do tarty. Ponakłuwałam widelcem. Wstawiłam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piekłam 20 minut.

W międzyczasie przygotowałam farsz. Pieczarki wrzuciłam na patelnię grillową i usmażyłam. Po ostudzeniu wymieszałam z kiełkami fasolki mung, szczypiorkiem oraz jajkami. Doprawiłam do smaku. Farsz przelałam na podpieczony spód i zapiekałam przez kolejne 25 minut (również w temperaturze 180 stopni).

Podałam ze wspomnianą wcześniej sałatką z fasolki mamut oraz pomidorów malinowych. Fasolkę po ugotowaniu pokroiłam na mniejsze kawałki i zamarynowałam przez ok. 3h w odrobinie oliwy z cytryną i czosnkiem, a następnie dodałam pokrojone w kostkę pomidory. Pycha!

środa, 21 maja 2014

Tarta botwinkowa. Na cieście z kamutu

Dalszy ciąg wykorzystywania mąki z kamutu. Tym razem powstała wiosenna tarta z botwinką, z dodatkiem koziego serka. Bardzo nam smakowała!

Składniki na ciasto:
  • 2 szkl mąki kamut
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 2-3 łyżki oleju (użyłam rzepakowego)
  • ciepła woda, w takiej ilości by zagnieść elastyczne ciasto
Składniki na farsz:
  • 2 pęczki botwinki
  • 100g białego sera koziego
  • 1 łyżka masła sklarowanego
  • 3-4 jajka (użyłam "0")
  • przyprawy: sól morska, tymianek
Wszystkie składniki na ciasto wymieszałam i zagniotłam, po czym rozwałowałam i wyłożyłam nim formę na tartę. Spód podpiekłam przez 20 minut w temperaturze 180 stopni.

Buraczki i łodygi botwinki posiekałam i poddusiłam na sklarowanym maśle z dodatkiem wody. Po ok. 10 mintach dodałam posiekane liście. Odstawiłam. Po lekkim ostudzeniu dodałam koziego serka oraz przyprawy i jajka. Farsz wylałam na podpieczony spód. Piekłam w temperaturze 180 stopni przez 25 minut. Podałam z sałatką.

środa, 12 marca 2014

Tarta buraczana (wersja II). Z dodatkiem sera feta

Poprzednia wersja buraczanej tarty była dla mnie nieco za słodka. Tym razem postanowiłam dodać do niej sera feta, dodatkowo posypałam ją po upieczeniu drobno startym owczym serem. Wyszła bardzo smaczna. Ser feta przełamuje słodycz pieczonych buraków. Efekt jest na prawdę zadowalający :)

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej razowej (użyłam typu 2000)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3-4 łyżki oliwy
  • ciepła woda
Składniki na farsz:
  • ok. 500g buraków, upieczonych i startych na grubych oczkach
  • 100g sera feta, zgniecionego widelcem
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki chrzanu tartego (użyłam ze słoiczka)
  • świeżo starty ser owczy
Zaczęłam jak zwykle przy tartach od przygotowania ciasta - wymieszałam mąkę z solą, dodałam oliwę, a następnie taką ilość wody by zagnieść elastyczne ciasto. Rozwałkowałam je i umieściłam w foremce do tarty. Ponakłuwałam widelcem, a następnie podpiekłam 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Podczas gdy spód się podpiekał przygotowałam farsz. Buraki wymieszałam z chrzanem i serem feta, następnie wmieszałam do nich jajka. Farsz przełożyłam na podpieczony spód i umieściłam ponownie w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, tym razem na 25 minut.

Po wyjęciu tarty z piekarnika posypałam ją dodatkowo startym serem owczym.

niedziela, 19 stycznia 2014

Tarta buraczana z dodatkiem chrzanu. Na cieście orkiszowym


Tym razem powstała tarta buraczana z chrzanem na cieście orkiszowym. Tarta jest stosunkowo słodka, dlatego przydałoby się dodać do niej czegoś, co przełamałoby tą słodycz, np. koziego sera. Nie miałam go niestety pod ręką, a do sklepu nie chciało mi się biec, więc przygotowałam sałatkę z kapusty i marchewki z dodatkiem ogórków kiszonych. Połączenie bardzo smaczne :) Młodszej córeczce tarta bardzo smakowała - zjadła aż dwa kawałki!

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej razowej
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 4-5 łyżek oleju rzepakowego
  • ok. 1/2 szkl ciepłej wody
Składniki na farsz:
  • ok. 600g upieczonych buraków
  • 1-2 łyżeczki tartego chrzanu
  • 1-2 łyżki soku z cytryny (niekoniecznie)
  • 2-3 jajka (najlepiej "0" lub "1")
  • sól ziołowa (użyłam mieszanki przygotowanej przez moją mamę: sól morska z dodatkiem czarnuszki, kminku i siemienia lnianego)
Mąkę wymieszałam z solą i olejem. Dodałam tyle wody, by zagnieść elastyczne ciasto. Rozwałkowałam je i przełożyłam do foremki na tartę. Ponakłuwałam widelcem i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut.

Buraki starłam, dodałam chrzan, sól ziołową oraz jajka. Wymieszałam i przełożyłam na podpieczony spód. Wstawiłam ponownie do piekarnika, na 25 minut.

Do tego dania przygotowałam surówkę z kapusty, marchewki i ogórka kiszonego oraz koperku. Przełamała ona nieco słodycz tarty.

wtorek, 14 stycznia 2014

Tarta porowa, wersja II. Z kukurydzą i pietruszką

Kolejna wersja tarty z porami. Tym razem nieco słodkawa, ze względu na dodatek kukurydzy i słodkiej śmietany. Na cieście orkiszowym. Bardzo dobra i dość łatwa (i szybka w przygotowaniu). Użyłam do niej całego pora, razem z ciemnozieloną częścią (pozbyłam się tylko niezbyt atrakcyjnych końcówek ;). Moje dzieci wolą jednak nieco inną konsystencję tarty, taką jak w wersji z pieczoną papryką i ziemniakami albo z kaszą jaglaną i brokułem czy też z kalafiorem. 

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej razowej
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 5 łyżek oleju rzepakowego
  • woda (w ilości takiej, by powstało elastyczne ciasto)
Składniki na farsz:
  • 1 duży por, posiekany w półplasterki
  • 1/3 puszki kukurydzy
  • 3 jajka, najlepiej "0" lub "1"
  • 2 łyżki słodkiej śmietany (niekoniecznie)
  • 1/2 pęczka pietruszki, posiekanej
  • przyprawy: sól morska, pieprz ziołowy
Z podanych składników zagniotłam ciasto, rozwałkowałam je i wyłożyłam formę na tartę. Ponakłuwałam widelcem i wstawiłam na 20 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.

W czasie gdy ciasto się podpiekało przygotowałam farsz: pora zalałam na 2-3 minuty wrzątkiem, odlałam i przełożyłam do miski. Dodałam do niego kukurydzę, pietruszkę, przyprawy, jajka oraz śmietanę. Tak przygotowany farsz wylałam na podpieczone ciasto i wstawiłam ponownie do piekarnika, tym razem na 25 minut.

Podałam z sałatką z ogórka zielonego.

piątek, 20 września 2013

Czerwono-pomarańczowa tarta. Z pieczoną papryką i ziemniakami


Bardzo lubię tarty. Kolejny raz próbowałam przekonać do tego typu dania moją 5cioletnią córeczkę. Wykorzystałam do tego niecnego celu jej ukochane ziemniaki. I udało się! Zjadła (prawie) cały kawałek :) Jestem szczęśliwa ;) Tarta wyszła bardzo pyszna - trochę inspirowała mnie farsz do pierogów ruskich, które też należą do jednych z ulubionych dań mojej córci (wykorzystałam zestaw: ziemniaki-ser biały-smażona cebulka). Dodałam tylko pieczoną paprykę i zieleninę, by nadać tarcie nieco koloru.

Składniki na ciasto:
  • 1.5szkl mąki razowej (tym razem użyłam pszennej, bo orkiszowa mi się skończyła)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 4-5 łyżek oliwy
  • 0.5szkl ciepłej wody (można użyć trochę mniej lub więcej - w zależności od mąki)
Składniki na farsz:
  • 2 czerwone papryki, upieczone, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę
  • 1 duża cebula, pokrojona w kostkę
  • 4-5 małych ziemniaczków, obranych i pokrojonych w kostkę
  • 100g białego sera (może być też feta, wtedy nie używamy już soli)
  • 4 małe jajka (użyłam "0" od zielononóżki)
  • po pół pęczka zielonej pietruszki i koperku, posiekane
  • oliwa
  • przyprawy: kurkuma, sól morska, pieprz ziołowy
Zaczynam od zagniecenia ciasta. Mieszam wszystkie suche składniki, dodaję oliwę, a następnie ciepłą wodę - zagniatam elastyczne ciasto. Odstawiam na chwilę (w tym czasie włączam piekarnik na 180 stopni, by się nagrzał i zaczynam przygotowywać farsz). 

Kiedy piekarnik będzie już nagrzany wstawiam do niego foremkę wyłożoną ponakłuwanym ciastem (wałkuję je i przekładam do foremki do tarty, potem nakłuwam widelcem - w fazie nakłuwania najczęściej pomagają mi córeczki :) i podpiekam 20 minut w temp. 180 stopni.

Przygotowuję farsz: cebulę smażę na oliwie (lub maśle sklarowanym); kiedy się zeszkli dodaję kurkumę (ok. 1/2 łyżeczki) i jeszcze chwilę trzymam ją na wolnym ogniu. Ziemniaki gotuję na parze (używam do tego szybkowaru, więc są gotowe szybko :)). W misce mieszam paprykę z usmażoną cebulką, ziemniakami, serem, pietruszką i koperkiem. Doprawiam do smaku. Dodaję jajka, mieszam i przelewam na podpieczone ciasto. Wkładam ponownie do piekarnika, tym razem na 25 minut (temperatura pozostaje bez zmian, czyli 180 stopni).

Podaję jak zwykle z sałatką. Tym razem przygotowałam roszponkę z pomidorami i kuleczkami mozzarelli, a do tego sos z oliwy i octu balsamicznego. Pyszne!

piątek, 23 sierpnia 2013

Przepyszna tarta kurkowa


Moja starsza córeczka uwielbia kurki. Nie chce z kolei tknąć tarty. Próbowałam już różnych farszy, spody też przygotowywałam z różnej mąki - jest coś w tarcie takiego, co jej po prostu nie odpowiada. Nawet jeśli jest przygotowana z jej ukochanymi kurkami. Trudno, nic na to nie poradzę. Przynajmniej jest więcej dla nas ;) Poniższa tarta to jedna z naszych ulubionych. Przygotowuję ją zwykle kilka razy w ciągu sezonu na kurki. Polecam!

Składniki na ciasto:
  • 1,5 szkl mąki razowej (użyłam orkiszowej, typ 2000)
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 4 łyżki oliwy
  • woda
Składniki na farsz:
  • 1 duża cebula, pokrojona w piórka
  • 30 dag kurek, oczyszczonych i podzielonych na mniejsze części
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • oliwa
  • 3 jajka (użyłam przywiezionych prosto ze wsi)
  • 1 kulka mozzarelli, pokrojona w plastry
  • sól, pieprz
Najpierw przygotowałam ciasto - wymieszałam wszystkie suche składniki, następnie dodałam oliwę, a potem tyle wody by powstało elastyczne ciasto (ciężko określić dokładną jej ilość, gdyż wszystko zależy od rodzaju mąki jakiej się używa). Ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam nim formę do tarty. Ponakłuwałam widelcem i podpiekłam przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Na oliwie (można też użyć masła sklarowanego, ale akurat mi się skończyło - muszę przygotować nowe) zeszkliłam oliwę, dodałam kurki - dusiłam chwilę na dużym ogniu pod przykryciem, a następnie zmniejszyłam gaz, zdjęłam pokrywkę i odparowałam płyn. Dodałam ocet balsamiczny, sól i pieprz. Odstawiłam by kurki ostygły. Następnie wymieszałam je z jajkami i wylałam na podpieczony spód. Na wierzchu ułożyłam plastry mozzarelli i zapiekłam przez 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Jak zwykle do towarzystwa przygotowałam sałatkę - tym razem zupełnie prostą z pomidorów, rzodkiewki i szczypiorku z dodatkiem oleju z pestek winogron.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...