niedziela, 10 marca 2019

Potrawy Stefci. Tosty bez sera

Dziś bez zdjęcia - pomimo, że Stefcia, odkąd je wymyśliła, często przygotowuje te tosty, jakoś do tej pory nie udało nam się zrobić im zdjęcia ;) Oddaję, więc "głos" swojej najstarszej latorośli :)

Znowu bez sera! Jeśli chcecie wegańskie, to zamiast masła użyjcie olej kokosowy. Możesz, zamiast płatków drożdżowych, dodać ser. U mnie przypieka się dopóki nie jest z dwóch stron przypieczone. Najlepszy sposób: Gdy już jest z dwóch stron przypieczone, przejedź widelcem/nożem po toście - jeśli "chrzęszczy", to oznacza że za chwilę możesz zdjąć ;)

Składniki:
  • Cztery kawałki chleba,
  • Masło,
  • Ok. cztery łyżki płatków drożdżowych
  • Ok. cztery łyżki czosnku niedźwiedziego

Przygotuj:
  1. Patelnię,
  2. Widelec,
  3. Łyżkę,
  4. Talerze

Wykonaj:
  1. Na patelnię nałóż kromki,
  2. Podpiekaj na średniej temperaturze, co jakiś czas obracając palcami/widelcem
  3. Gdy któryś z tostów będzie (Dla ciebie DOBRZE) przypieczone, to od razu zdejmij tosta z patelni.
  4. Teraz szybko posmaruj masłem.
  5. Gdy masło już będzie podtopione(jeśli nie, to połóż na patelnię, masłem do góry) posyp ok. łyżką płatków drożdżowych i czosnku niedźwiedziego.
  6. Gdy już trochę ostygnie, Podać i od razu zjeść.


PS. Można pokruszyć na tosta sprasowane glony nori ;)

wtorek, 5 marca 2019

Twarożek ze słonecznika


Dla urozmaicenia śniadań - twarożek ze słonecznika. Trzeba jedynie namoczyć słonecznik, przynajmniej na 3 godziny (a najlepiej na noc) i można zabierać się do dzieła! U nas w wersji tradycyjnej - z dodatkiem posiekanej rzodkiewki i szczypiorku. Smakuje nawet mięsożercom ;)

Składniki:
  • 1 szkl słonecznika
  • kilka łyżek wody z ogórków
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
  • 1-2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • kilka rzodkiewek, drobno posiekanych
  • kawałek ogórka zielonego, drobno posiekanego (ewentualnie)
  • 2-3 łyżeczki posiekanego szczypiorku, drobno posiekanego
  • sól i pieprz do smaku
Słonecznik należy namoczyć na noc.

Rano odcedzam nasiona (woda nie będzie potrzebna), umieszczam w wysokim pojemniku, dodaję czosnek oraz kilka łyżek wody z ogórków i przy pomocy blendera ręcznego mielę słonecznik na pożądaną konstystencję. Dodaję posiekane rzodkiewki, szczypiorek i ewentualnie ogórek. Mieszam. Doprawiam solą i pieprzem.

Podaję z domowym chlebem :)

piątek, 1 marca 2019

Kotlety gryczane z kapustą kiszoną


Pyszne kotlety, które zniknęły tak szybko, że prawie nie zdążyłam zrobić zdjęcia ;) Udało się wyrwać prawie sprzed ust dwa (nie-najładniejsze) i uwiecznić je na fotografii. Nie będę dużo pisać - spróbujcie, a nie pożałujecie!

Składniki:

  • 1 i 1/4 szkl kaszy gryczanej niepalonej
  • 1/3 szkl nasion słonecznika
  • 1/4 szkl suszonych grzybów
  • 1.5szkl płatków owsianych
  • 1 szkl posiekanej kapusty kiszonej
  • 2 cebule, posiekane
  • 2-3 łyżki masła sklarowanego
  • 2-3 łyżki sezamu
  • 2 łyżki mąki żytniej razowej (+ mąka do obtoczenia)
  • 3 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • sól, pieprz
  • masło sklarowane do smażenia
Grzyby namoczyć na 30 minut. Po tym czasie odsączyć i posiekać. 

Do wody pozostałej z namaczania grzybów dodać tyle wody by w sumie otrzymać 2 szklanki. Wsypać kaszę gryczaną, słonecznik, dodać posiekane grzyby i gotować na małym ogniu aż kasza wchłonie cały płyn. Posolić do smaku.

W międzyczasie płatki owsiane wsypać do miski i zalać 1 szklanką gorącej wody. Odstawić by wchłonęły płyn.

Na maśle sklarowanym zeszklić cebule.

Do płatków dodać zeszkloną cebulę, ugotowaną kaszę gryczaną, posiekaną kapustę, czosnek, sezam i mąkę żytnią. Doprawić do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem.

Mokrymi dłońmi formować kotlety, a następnie obtoczyć je w mące żytniej. Smażyć na sklarowanym maśle na złoty kolor.

środa, 19 września 2018

Zapiekana kasza jaglana z mascarpone i malinami

Szybkie śniadanie, podwieczorek, deser... Z resztek ;) Wystarczy mieć pod ręką ugotowaną wcześniej kaszę jaglaną, opakowanie serka mascarpone i dowolne owoce (mogą być mrożone). Chwila w piekarniku i voila! pyszne danie gotowe! :)

Składniki:

  • ugotowana kasza jaglana (u nas ok. 2-3 szklanki)
  • 1 opakowanie (250g) sera mascarpone
  • maliny (mogą być mrożone)
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego (do wysmarowania formy)
Szklaną formę smaruję olejem kokosowym.

Ugotowaną kaszę jaglaną mieszam z serem mascarpone i przekładam do  formy, posypuję malinami. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut.

wtorek, 18 września 2018

Domowa płukanka do ust


Czy zauważyliście, że większość płukanek do ust ma na pierwszym miejscu w swoim składzie wodę? U nas w domu od jakiegoś czasu używamy przygotowanych przeze mnie płukanek - na bazie wody, oczywiście ;) Podstawowa płukanka do woda z solą i kilkoma kroplami olejku eukaliptusowego. Ostatnio dodaję do niej jeszcze małą porcję ksylitolu. Nawet jeśli dziecko uczące się płukać zęby wypije niechcący miksturę nic mu się nie stanie :)

Składniki:
  • 0.5 litra gorącej wody
  • 2 łyżeczki soli (używam himalajskiej)
  • 1 łyżeczka ksylitolu
  • kilka kropli olejku ekaliptusowego
Do karafki wsypuję sól i ksylitol, wlewam wodę i mieszam. Po ostudzeniu dodaję kilka kropli olejku eukaliptusowego.

poniedziałek, 17 września 2018

Jadalna pasta do zębów


Próbowaliście kiedyś zrobić w domu pastę do zębów? Proponowana przeze mnie pasta się nie pieni (co wcale nie jest jej wadą) i ma inną konsystencję niż konwencjonalne pasty, ale zęby są po niej bardzo gładkie! Pasta nie zawiera wody, więc może jedynie zjełczeć - najlepiej za pierwszym razem przygotować małą ilość, by ją wypróbować. Pasta składa się tylko z kilku składników, choć można ponoć poprzestać tylko na oleju kokosowym i nim myć zęby :) Ja postanowiłam przygotować pastę na bazie oleju kokosowego wzbogaconą o ksylitol, białą glinkę i olejki. Soda nie jest konieczna i osobiście rzadko ją dodaję do pasty. Olej kokosowy ma działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze i bakteriobójcze. Osoby dbające o zęby za pomocą oleju kokosowego często zauważają poprawę kolorytu zębów. Ksylitol ma dobroczynne działanie na zęby, przywracając prawidłowe pH śliny i hamując rozwój bakterii. Glinka biała jest substancją czyszczącą - jest bardzo drobna i miałka, więc nie ściera szkliwa (niweluje natomiast "olejowość" pasty). Olejek eukaliptusowy tworzy na zębach bakteriostatyczny film i odświeża oddech. Olejek miętowy daje uczucie świeżości. Soda oczyszczona ma działanie wybielające.
Przepis jest orientacyjny - musicie poeksperymentować, by osiągnąć pożądaną przez siebie konsystencję, która jest zależna od temperatury otoczenia (im cieplej, tym miększa pasta, bo rozpuszcza nam się olej kokosowy; w zimnie mocno tężeje). Zacznijcie używając jako miarki małej łyżeczki.

Składniki:
  • 2 miarka oleju kokosowego
  • 1 miarki ksylitolu
  • 1 miarki glinki białej
  • po 4-5 kropli olejku eukaliptusowego i miętowego
  • ew. soda oczyszczona (1/3 miarki)
W małym słoiku umieszczam ksylitol i glinkę (oraz ewentualnie sodę oczyszczoną), mieszam - najczęściej zamykając słoik i wstrząsając go - a następnie dodaję stopniowo olej kokosowy. Mieszam łyżeczką, aż składniki dobrze się połączą. Dodaję olejki i ponownie mieszam. Trzymam w szczelnie zamkniętym słoiczku; na szczoteczkę nakładam za pomocą małej łyżeczki.

niedziela, 16 września 2018

Piernikowa czekolada na bazie daktyli


Składniki:
  • 1 filiżanka daktyli bez pestek
  • 1 filiżanka wody
  • 3 kopiaste łyżki kakao (używam surowego)
  • szczypta soli himalajskiej /morskiej /kłodawskiej
  • szczypta czarnego pieprzu, świeżo mielonego
  • 1 łyżeczka cynamonu mielonego
  • 1/3 łyżeczki imbiru mielonego
  • szczypta anyżu mielonego
  • 2 łyżki łuskanych nasion konopi (niekoniecznie)
Daktyle namaczam na noc w wodzie w stosunku 1:1
Następnego dnia wszystkie składniki umieszczam w kielichu blendera (daktyle wraz z wodą, w której się moczyły) i blenduję na najwyższych obrotach na gładką pastę.

Podaję z goframi gryczanymi lub jaglanymi (przepis tutaj)

czwartek, 2 sierpnia 2018

Arbuziada - idealna na upał!


W takie upały jak teraz wszystkim strasznie się chce pić. Woda jest najlepsza, ale każdemu może się trochę znudzić ;) Zainspirowani przepisem z książki "My New Roots" zrobiliśmy ostatnio arbuziadę- lemoniadę arbuzowo-miętową :) Idealna na upał, nawet jeśli ktoś (tak jak ja) nie jest wielkim miłośnikiem arbuzów... Przepis jest bardzo prosty. Wypiliśmy ją tak szybko, że nie udało mi się zrobić zdjęcia ;)

Składniki:
  • 1/4 - 1/2 arbuza bez skóry (w zależności jak mocno arbuzowa ma być arbuziada...)
  • kilka listków mięty
  • 1 łyżeczka miodu
  • sok z 1/2 cytryny lub limonki
  • kilka kostek lodu
  • woda gazowana
Arbuz, mięte, miód i cytrynę wraz ze szklanką wody zmiksowałam w blenderze kielichowym. Przelałam do szklanek wypełnionych kostkami lodu, dopełniłam wodą gazowaną.

piątek, 30 marca 2018

Naturalnie farbowane jajka

W zasadzie to żaden przepis ;) Od jakiegoś czasu nie kupujemy sztucznych barwników do farbowania jaj, a wykorzystujemy naturalne. Pierwszym naturalnym barwnikiem były łuski cebulowe (pomieszane z cebuli zwykłej i czerwonej dają piękny kolor), a potem doszły kolejne... Wszystkie jaja po ugotowaniu pozostały w płynach z barwnikami przez noc. Jajka były farbowane w kurkumie (żółte), czarnym bzie (czarne) i buraku (te o nieokreślonej burej barwie). 

Składniki:
  • wybrany barwnik: kurkuma w proszku (2 łyżki), suszony czarny bez (2 łyżki), burak (1 duży)
  • 1 łyżka octu (na każdy garnek z barwnikiem)
  • woda
  • jaja
Do wody dodaję 1 łyżkę octu oraz wybrany barwnik, zagotowuję. Jaja ostrożnie umieszczam w płynie, gotuję ok. 6 minut, po czym zostawiam do ostygnięcia w płynie.

wtorek, 27 marca 2018

Mazurek owsiany z kremem kawowym

Mazurek na bazie owsianego spodu (inspirowanego szkockimi ciasteczkami). Do ciasta dodałam masła (tak jak przewiduje to oryginalny przepis na ciasteczka), natomiast krem jest już wegański i zdrowy :) I pyszny (oczywiście!) :)

Składniki na kruchy spód:
  • 2 filiżanki płatków owsianych zmielonych na mąkę
  • 1 filiżanka mąki pełnoziarnistej z samopszy /orkiszowej (użyłam samopszy od Babalskich, typ 1850)
  • szczypta soli
  • 1/2 kostki masła (lub tyle samo oleju kokosowego w wersji wegańskiej)
  • 3/4 szkl nierafinowanego cukru dark muscovado
Składniki kremu:
  • 1 duże awokado (lub 2 mniejsze)
  • 1 filiżanka daktyli
  • 1 łyżka zmielonej kawy, najlepiej ekologicznej
  • szczypta soli
  • 1/3 filiżanki wody
Wymieszałam oba rodzaje mąki, dodałam sól i cukier oraz posiekane masło. Zagniotłam kruche ciasto, które następnie podzieliłam na 2 części (mniej więcej 3/4 i mniejsze - 1/4). Z większego kawałka ciasta uformowałam jajko, mniejszy posłużył za rant (który pod wpływem temperatury ostatecznie prawie zniknął, ale co tam ;)). Wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (z termoobiegiem) na 25 minut (aż ciasto się zarumieniło).

Wszystkie składniki kremu umieściłam w kielichu blendera wysokoobrotowego i ukręciłam gładki krem (na najwyższych obrotach).

Krem przełożyłam na ostudzone ciasto; udekorowałam wiórkami kokosowymi oraz zblanszowanymi migdałami.

wtorek, 20 marca 2018

Ekosprzątanie. Pasta uniwersalna


Proste do wykonania "mleczko" do sprzątania, zawierające rozpuszczone mydło i sodę oczyszczoną. Oprócz tego trochę boraksu (który można ominąć) i ulubiony olejek eteryczny - ja najczęściej używam eukaliptusowego cytrynowego; jest świeży i kojarzy mi się z czystością ;) Możecie użyć innego, ulubionego olejku (albo takiego, który akurat macie pod ręką ;). Pasta bardzo dobrze czyści różne powierzchnie - używamy jej do czyszczenia wanny, umywalki, zlewu, sedesu, płyty grzewczej. Należy pamiętać o dobrym spłukaniu, by nie pozostawić śladów sody na czyszczonych powierzchniach i nabierać pastę z umiarem. Przepis na podobny produkt znalazłam na stronie zielonyzagonek.pl; używam w nim określenia "miarka" - może to być filiżanka, szklanka, słoiczek lub inny dowolny pojemnik, ważne są proporcje :) Pasta może na początku być bardziej płynna, po jakimś czasie stężeje.

Składniki:
  • 1/2-1 miarki startego mydła naturalnego (używam marsylskiego palmowego lub z oliwy)
  • 1 miarka wrzątku
  • 1 miarka sody oczyszczonej
  • 4 łyżki boraksu (niekoniecznie)
  • kilka kropli olejku eterycznego (mój ulubiony to eukaliptusowy cytrynowy)

Mydło zalewam wrzątkiem, mieszam aż się rozpuści, odstawiam by ostygło. 

Do ostudzonego rozpuszczonego mydła dodaję po łyżce sody oczyszczonej i mieszam aż uzyskam konsystencję mleczka do czyszczenia. Dodaję kilka kropli olejku eterycznego, mieszam i podpisuję słoik, w którym przechowuję mleczko :)

Pasta robi się twardsza w miarę stania na półce.

niedziela, 4 marca 2018

Orzechowiec z mąki razowej, z budyniem jaglanym

Tak jak każde ciasto i orzechowiec musiał u nas w domu ulec przemianie na lepsze ;) Ciasto zrobiłam z mąki razowej (używałam zarówno orkiszowej jak i samopszy), a budyń - z kaszy jaglanej. Wyszło bardzo pyszne ciasto, które polecam nie tylko na Święta! :)

Składniki na ciasto (28x35cm):
  • 500g mąki orkiszowej razowej /z samopszy razowej (używam typu 1850)
  • 200g masła
  • 3 kopiaste łyżki miodu
  • 3 łyżki ksylitolu
  • 2 jajka z chowu ekologicznego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia (używam bez fosforanów)
Warstwa orzechowa:
  • 1.5 szkl posiekanych orzechów włoskich (ok. 100g)
  • 2 kopiaste łyżki miodu
  • 1 łyżka cukru dark muscovado
  • 50g masła
Krem budyniowy:
  • 1 szkl suchej kaszy jaglanej
  • 3 szkl mleka roślinnego
  • 1 laska wanilii
  • 1/2 szkl ksylitolu
  • 2 łyżki oleju kokosowego /masła
Ponadto: dżem z czarnej porzeczki

Mąką przesiałam do miski, dodałam proszek do pieczenia. Pozostałe składniki podgrzałam w małym garnuszku, następnie przelałam do mąki i zagniotłam ciasto. Ciasto podzieliłam na 3 części. Każdą z części rozwałkowałam na cienki placek i piekłam w blasze wyłożonej papierem do pieczenia ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni. Na wierzchu trzeciego placka umieściłam warstwę orzechową (miód, cukier i masło rozpuściłam w garnuszki, wymieszałam z posiekanymi orzechami i wylałam na blat PRZED UPIECZENIEM). Blaty odstawiłam do ostygnięcia.

By przygotować budyń zagotowałam mleko z wanilią, dodałam kaszę i gotowałam na wolnym ogniu 20 minut. Następnie dodałam olej kokosowy i ksylitol; zmiksowałam blenderem ręcznym.

Pierwszy blat posmarowałam dżemem z czarnej porzeczki, a następnie połową kremu budyniowego (nie należy czekać aż budyń ostygnie, bo wtedy robi się bardzo gęsty). Na wierzch położyłam drugi blat, na którym wyłożyłam pozostały budyń, który z kolei przykryłam ostatnim blatem z warstwą orzechową.

Ciasto najlepiej smakuje na drugi (lub kolejny) dzień. Jeśli przetrwa do tego czasu ;)

piątek, 2 marca 2018

Seleryba z dzikim ryżem i kichi

Pierwszy raz seleryba pojawiła się na naszym stole w ubiegłoroczną Wigilię. Bardzo nam zasmakowała, więc zrobiliśmy powtórkę :) Tym razem z dodatkiem dzikiego ryżu, pieczarek i pora oraz kimchi z białej kapusty. Selera nie owijałam w płaty nori, jak to proponują w innych tego typu przepisach w internecie, a obtoczyłam je w zmielonych glonach - taka wersja bardziej nam odpowiada (płaty po upieczeniu są ciągnące, bardziej przypominają skórę rybią, ale my w końcu nie chcemy tym daniem nikogo nabrać - bardziej smakują nam w takim wydaniu). Z podanej ilości wychodzi obiad dla 5 osób.

Składniki na selerybę:
  • 1 kg selera (najlepiej dużego), pokrojonego w półplastry
  • 2 litry bulionu warzywnego
  • 2 łyżki suszonych glonów (używam wakame /kombu wymieszane z pokruszonymi płatami nori) 
  • ziele angielskie, liść laurowy
  • 5 płatów nori, zmielonych - o obtoczenia selera
  • odrobina mleka roślinnego (lub w wersji niewegańskiej - jajo)
Dodatki:
  • 200g dzikiego ryżu, najlepiej namoczony przez noc
  • 250g pieczarek, pokrojonych w plastry
  • 2-3 pory, pokrojone w grube krążki
  • 2/3 szklanki wywaru warzywnego (używam tego po ugotowaniu selera)
  • kimchi (na zdjęciu akurat spolszczone, z białej kapusty - może być też takie - z burakiem, albo takie - z kapusty pekińskiej)
Seler obieram, przekrawam na pół i kroję w centymetrowe plastry, które gotuję 15-20 minut w bulionie z dodatkiem glonów i przypraw. Najsmaczniejsza seleryba powstaje, gdy zostawię seler w wywarze przynajmniej na 2-3 godziny (a najlepiej na całą noc). Wyławiam kawałki selera z wywaru (i ewentualnie odstawiam do ostygnięcia), a następnie maczam je w mleku /jajku i obtaczam w zmielonym nori. Tak przygotowany seler umieszczam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdym kawałku seleryby kładę odrobinę masła sklarowanego. Piekę 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, następnie obracam i piekę kolejne 5 minut.

Ryż gotuję w osolonej wodzie. Namoczony gotuje się zdecydowanie szybciej!

Pieczarki smażę na patelni. Odkładam i przykrywam, by nie ostygły.

Tej samej patelni używam do przygotowania pora - na dno wylewam wywar, w którym układam pokrojone krążki pora. Duszę pod przykryciem, aż płyn wyparuje.

Podaję z kimchi lub inną kiszonką :)

środa, 8 listopada 2017

Wegańskie ciasto dyniowe z makiem

Zalega mi w zamrażarce dyniowe pure. Jakoś nie ma u nas w domu miłośników dyni (poza mną...), więc próbuję ją ukryć - w tym cieście przychodzi to z łatwością, dynia jest niewyczuwalna, a ciasto znika niezwykle szybko! Przepis zaczerpnęłam z najnowszej książki Marty Dymek "Nowa Jadłonomia", lekko zmodyfikowałam.

Składniki (na 1 keksówkę)
  • 2 szkl mąki razowej orkiszowej (użyłam typu 1850)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 szkl cukru nierafinowanego (użyłam muscovado)
  • 3 łyżki maku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szkl pure z dyni
  • 1/2 szkl oleju kokosowego
  • 2 łyżki octu
  • 1/3 szkl mocnej herbaty earl gray (można zastąpić mlekiem roślinnym)
Suche składniki wymieszałam w misce. Mokre umieściłam w blenderze i zmiksowałam na gładką masę, którą następnie dodałam do suchych składników. Szybko wymieszałam ciasto i przełożyłam je do wysmarowanej keksówki. Wstawiłam na 60 minut do piekarnika nagrzanego do 170 stopni (z termoobiegiem). Kroiłam po całkowitym wystudzeniu ciasta.

piątek, 22 września 2017

Mus z mango i młodego kokosa z owocami

Skusiłam się na młodego kokosa. Wszędzie zachwalane są walory zdrowotne wody kokosowej (szczególnie świeżej), więc postanowiliśmy jej spróbować. Woda kokosowa jest słodka, "oleista" i dziwna w smaku, bardzo specyficzna - tylko ja byłam w stanie wypić jej więcej niż jeden łyk (wypiłam nawet mniej więcej połowę), pozostali domownicy nie wykazali zainteresowania (mówiąc eufemistycznie... ;)) Cóż było robić - postanowiłam jakoś tego nieszczęsnego kokosa zagospodarować i w ten oto sposób powstał mus, który wykorzystaliśmy w dwójnasób - zrobiliśmy z niego lody, a pozostałą część połączyliśmy z owocami. Taka wersja była "pycha" :) 

Składniki:
  • 1 dojrzałe mango
  • miąższ z jednego młodego kokosa + 1/2 wody
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • sok z limonki /cytryny
dodatkowo: sezonowe owoce (u nas maliny, borówki i jabłko)

Wszystkie składniki (poza owocami sezonowymi) umieściłam w kielichu blendera i zmiksowałam na gładką pastę. Z części powstały lody na patyku, a pozostała część została zjedzona z malinami, borówkami i pokrojonym jabłkiem :)


czwartek, 21 września 2017

Kasza jaglana z awakado, czerwoną cebulą i sałatką pomidorowo-ogórkową

Ostatnio często jadam takie śniadanie, albo trochę zmodyfikowane ;) Dodaję pieczone (burak, kalafior, brokół, dynia) lub kiszone warzywa (burak, ogórek, kapusta, bób), posypuję gomasio lub prażonymi pestkami dyni czy słonecznika. Zawsze jest awokado. I czerwona cebula! Weź co akurat masz pod ręką i stwórz swoją ulubioną kompozycję :)

Składniki:

  • ugotowana kasza jaglana (może być z poprzedniego dnia, podgrzana - ja przelewam ją wówczas wrzątkiem, żeby była ciepła)
  • 1 mała czerwona cebula, pokrojona w pióra
  • 1/2 awokado (lub całe, dla miłośników!), najbardziej lubię odmianę haas
  • sos sojowy
  • dowolne prażone pestki - dyni, słonecznika, sezamu (gomasio)
  • dowolne kiszone warzywa
  • dowolne pieczone warzywa
Kaszę polewam sosem sojowym, na wierzchu układam awokado, i pozostałe warzywa. Posypuję prażonymi pestkami lub gomasio.

piątek, 25 sierpnia 2017

Batoniki bez pieczenia słonecznikowo-rodzynkowe (z dodatkiem kakao i karobu)

Superszybkie i smaczne batoniki na bazie pestek słonecznika i rodzynek. Wykonanie zajmuje tylko kilka chwil. Dodałam do nich zmielone płatki owsiane oraz kakao i karob; obtoczyłam w poppingu z amarantusa. Masa bazowa nadaje się do różnych modyfikacji - można ominąć karob i kakao (u nas musiało wystąpić ze względu na miłośników czekolady) i zrobić najprostszą wersję, albo wzbogacić ją o przyprawy - cynamon, imbir, świeżo mielony pieprz, skókę cytryny /pomarańczy; można dodać kawałki suszonych owoców i orzechów, by coś chrupało w batonikach; popping też można zupełnie ominąć, albo użyć poppingu z amarantusa, ryżu. Batoniki nadają się na przekąskę w domu, szkole i na wycieczce. A więc do dzieła!

Składniki (na 14-16szt):
  • 1 szkl płatków owsianych
  • 1 szkl pestek słonecznika
  • 1 szkl rodzynek niesiarkowanych
  • 1-2 łyżki oleju kokosowego
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka karobu
  • popping z quinoa /amarantusa do obtoczenia
Płatki owsiane zmieliłam na mąkę. Wymieszałam z kakao i karobem. Słonecznik i rodzynki zblendowałam na masło, dodałam do suchych składników wraz z olejem kokosowym i zagniotłam.

Na papierze do pieczenia rozsypałam trochę poppingu z quinoa, wyłożyłam nieco spłaszczoną dłońmi masę słonecznikowo-rodzynkową. Na wierzchu posypałam quiona, przykryłam papierem i rozwałkowałam. Pokroiłam na 10 części i umieściłam je na noc w lodówce.

środa, 16 sierpnia 2017

Wegańskie, spolszczone sushi

Podczas upałów nie chce mi się gotować, wymyślam więc co by tu zjeść by za dużo przy garach nie stać... ;) Tym razem potrzebne było gotowanie - ale ryż gotuje się w zasadzie sam i nie trzeba przy nim stać. Nori kupuję w dużych opakowaniach, bo w naszym domu mieszkają smakosze tego wodorostu. Nie posiadam specjalistycznego sprzętu do zwijania sushi - wystarczy czysta bawełniana ściereczka, na której układam nori i pozostałe składniki, a następnie przy jej pomocy zwijam płaty. Nie jest to zbyt trudne. Najważniejsze w przygotowaniu sushi to ostry nóż! Bez niego ciężko pokroić gotowego "zawijasa" tak, by wszystko pozostało na swoim miejscu. Można użyć wcześniej ugotowanego ryżu - wtedy samo przygotowanie sushi zajmie dosłownie kilka chwil. Ostrość sosu można dowolnie dopasowywać do gustów konsumujących ;)

Składniki:
  • płaty nori
  • ugotowany ryż (u nas nieoczyszczony długoziarnisty lub okrągły, ugotowany tak, by był nieco lepki)
  • domowa ćwikła z chrzanem lub majonez jaglany doprawiony chrzanem
  • ogórek zielony, pokrojony w cienkie słupki
  • marchew, pokrojona w cienkie słupki
  • sos sojowy shoyu lub tamari
Nori kładę na czystej bawełnianej ściereczce, następnie układam ugotowany ryż (mniej więcej do 1/3 wysokości płata), dodaję odrobinę sosu oraz warzywa pokrojone w słupki. Zwijam ciasny rulon, który następnie kroję na 6 kawałków (w wersji dziecięcej - 12). Podaję z sosem sojowym.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Tarta z fasolką szparagową, ziemniakami, cebulą i pomidorkami koktajlowymi

Tarta wykorzystująca resztki z poprzednich dań - ugotowaną fasolkę szparagową oraz pure ziemniaczane. Do tego dołożyłam drobno posiekaną czerwoną cebulę oraz pomidorki koktajlowe i domowy majonez jaglany (doprawiony chrzanem lub czosnkiem). Połączenie idealne :)

Składniki na ciasto:
  • 1 filiżanka mąki razowej orkiszowej /z samopszy /płaskurki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki masła sklarowanego
  • gorąca woda
Składniki farszu:
  • garść ugotowanej fasolki szparagowej (użyłam zielonej)
  • 1 szkl pure ziemniaczanego (pozostałego z poprzedniego obiadu)
  • 4-5 łyżek majonezu jaglanego (doprawionego chrzanem lub czosnkiem)
  • 1 czerwona cebula, posiekana w pióra
  • 5 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego
  • kilka pomidorków daktylowych, przekrojonych na pół
  • sól, pieprz do smaku
Zaczynam od przygotowania ciasta - mąkę przesiewam do miski, dodaję sól, robię wgłębienie do którego wkładam pokrojone masło sklarowane, a następnie wlewam wrzątek (w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto; najlepiej dolewać stopniowo). Mieszam łyżką. Zagniatam ciasto. Odstawiam na ok. 30 minut.

Ciasto cienko rozwałkowuję i przenoszę do formy na tartę. Nakłuwam widelcem. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15-20 minut.

W tym czasie przygotowuję farsz - fasolkę kroję, mieszam z pure ziemniaczanym, czerwoną cebulą oraz majonezem jaglanym. Doprawiam solą himalajską i świeżo mielonym pieprzem kolorowym. Dodaję jaja, mieszam i wylewam farsz na podpieczony spód. Na wierzchu układam pomidory daktylowe.

Ponownie wstawiam do piekarnika na 25-30 minut (temperatura 180 stopni, z termoobiegiem).

Tarta jest pyszna zarówno na ciepło jak i na zimno.

piątek, 11 sierpnia 2017

Tort kawowy z kremem jaglanym z mascarpone (a la tiramisu)


Z okazji kolejnych urodzin w naszej rodzinie powstał tort dla wielbicielki tiramisu ;) Biszkopt kawowy - nasączony kawą (można do ciasta dorzucić trochę zmielonej kawy). Ciasto piekłam dzień przed podaniem, krem przygotowałam rano, a tort jedliśmy na śniadanie (taka tradycja urodzinowa w naszym domu ;)). Muszę jednak przyznać, że po kilku godzinach w lodówce tort był o wiele smaczniejszy, a sam krem nabrał lepszej konsystencji - dlatego polecam wcześniejsze przygotowanie. Biszkopt tym razem upieczony z samopszy (typ 1850, od Babalskich), ale robię go również z razowego orkiszu (również typ 1850). Na wierzchu mój Mały Pomocnik umieścił mnóstwo borówek, można również użyć malin, świeżych fig, wiśni albo innych ulubionych owoców.

Składniki (forma tortowa 28cm) na biszkopt:
  • 6 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego - białka i żółtka oddzielnie
  • szczypta soli
  • 4 kopiaste łyżki cukru muscovado
  • 1/2-1 łyżeczki drobno zmielonej kawy (ewentualnie)
  • 1 łyżka karobu lub kakao
  • 5 kopiastych łyżek mąki razowej (używam z samopszy lub orkiszowej typ 1850)
Składniki kremu:
  • 3/4 szkl suchej kaszy jaglanej, przelanej wrzątkiem
  • 2 szkl wody lub mleka roślinnego
  • 10 daktyli, posiekanych
  • szczpta soli
  • 500g serka mascarpone
Ponadto:
  • ostudzona kawa do namoczenia tortu (moja była z 1 łyżeczką cukru muscovado)
  • borówki lub inne owoce
Białka ubijam z odrobiną soli, następnie nadal ubijając dodaję powoli cukier, a następnie zółtka (pojedynczo). Do ubitych jaj dodaję kawę, kakao (przesiane) oraz mąkę (również przesianą przez sito) - delikatnie mieszam, by ciasto nie opadło. Przelewam do tortownicy (moja nie wymaga smarowania!). Piekę 30 minut w temperaturze 170 stopni (z termoobiegiem). Po upieczeniu studzę na kratce.

Kaszę jaglaną gotuję z dodatkiem szczypty soli i posiekanych daktyli (ok. 15 minut; kasza nie zawsze wchłania całą wodę, może jej troszeczkę zostać - w tym wypadku to nawet lepiej jeśli zostanie trochę wody, łatwiej wtedy zmiksować kaszę na budyń). Ciepłą kaszę traktuję blenderem ręcznym, po czym dodaję mascarpone i mieszam (używając do tego celu blendera). Krem odstawiam do ostygnięcia.

Całkowicie ostudzone ciasto kroję na dwie części. Spód nasączam kawą, przekładam ostudzonym kremem, nakładam drugą warstwę ciasta, którą również nasączam kawą. Na wierzch i boki wykładam pozostałą porcję kremu. Ozdabiam borówkami (lub innymi dowolnymi owocami).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...