Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaki LATA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaki LATA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 sierpnia 2018

Arbuziada - idealna na upał!


W takie upały jak teraz wszystkim strasznie się chce pić. Woda jest najlepsza, ale każdemu może się trochę znudzić ;) Zainspirowani przepisem z książki "My New Roots" zrobiliśmy ostatnio arbuziadę- lemoniadę arbuzowo-miętową :) Idealna na upał, nawet jeśli ktoś (tak jak ja) nie jest wielkim miłośnikiem arbuzów... Przepis jest bardzo prosty. Wypiliśmy ją tak szybko, że nie udało mi się zrobić zdjęcia ;)

Składniki:
  • 1/4 - 1/2 arbuza bez skóry (w zależności jak mocno arbuzowa ma być arbuziada...)
  • kilka listków mięty
  • 1 łyżeczka miodu
  • sok z 1/2 cytryny lub limonki
  • kilka kostek lodu
  • woda gazowana
Arbuz, mięte, miód i cytrynę wraz ze szklanką wody zmiksowałam w blenderze kielichowym. Przelałam do szklanek wypełnionych kostkami lodu, dopełniłam wodą gazowaną.

piątek, 22 września 2017

Mus z mango i młodego kokosa z owocami

Skusiłam się na młodego kokosa. Wszędzie zachwalane są walory zdrowotne wody kokosowej (szczególnie świeżej), więc postanowiliśmy jej spróbować. Woda kokosowa jest słodka, "oleista" i dziwna w smaku, bardzo specyficzna - tylko ja byłam w stanie wypić jej więcej niż jeden łyk (wypiłam nawet mniej więcej połowę), pozostali domownicy nie wykazali zainteresowania (mówiąc eufemistycznie... ;)) Cóż było robić - postanowiłam jakoś tego nieszczęsnego kokosa zagospodarować i w ten oto sposób powstał mus, który wykorzystaliśmy w dwójnasób - zrobiliśmy z niego lody, a pozostałą część połączyliśmy z owocami. Taka wersja była "pycha" :) 

Składniki:
  • 1 dojrzałe mango
  • miąższ z jednego młodego kokosa + 1/2 wody
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
  • sok z limonki /cytryny
dodatkowo: sezonowe owoce (u nas maliny, borówki i jabłko)

Wszystkie składniki (poza owocami sezonowymi) umieściłam w kielichu blendera i zmiksowałam na gładką pastę. Z części powstały lody na patyku, a pozostała część została zjedzona z malinami, borówkami i pokrojonym jabłkiem :)


środa, 16 sierpnia 2017

Wegańskie, spolszczone sushi

Podczas upałów nie chce mi się gotować, wymyślam więc co by tu zjeść by za dużo przy garach nie stać... ;) Tym razem potrzebne było gotowanie - ale ryż gotuje się w zasadzie sam i nie trzeba przy nim stać. Nori kupuję w dużych opakowaniach, bo w naszym domu mieszkają smakosze tego wodorostu. Nie posiadam specjalistycznego sprzętu do zwijania sushi - wystarczy czysta bawełniana ściereczka, na której układam nori i pozostałe składniki, a następnie przy jej pomocy zwijam płaty. Nie jest to zbyt trudne. Najważniejsze w przygotowaniu sushi to ostry nóż! Bez niego ciężko pokroić gotowego "zawijasa" tak, by wszystko pozostało na swoim miejscu. Można użyć wcześniej ugotowanego ryżu - wtedy samo przygotowanie sushi zajmie dosłownie kilka chwil. Ostrość sosu można dowolnie dopasowywać do gustów konsumujących ;)

Składniki:
  • płaty nori
  • ugotowany ryż (u nas nieoczyszczony długoziarnisty lub okrągły, ugotowany tak, by był nieco lepki)
  • domowa ćwikła z chrzanem lub majonez jaglany doprawiony chrzanem
  • ogórek zielony, pokrojony w cienkie słupki
  • marchew, pokrojona w cienkie słupki
  • sos sojowy shoyu lub tamari
Nori kładę na czystej bawełnianej ściereczce, następnie układam ugotowany ryż (mniej więcej do 1/3 wysokości płata), dodaję odrobinę sosu oraz warzywa pokrojone w słupki. Zwijam ciasny rulon, który następnie kroję na 6 kawałków (w wersji dziecięcej - 12). Podaję z sosem sojowym.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Tarta z fasolką szparagową, ziemniakami, cebulą i pomidorkami koktajlowymi

Tarta wykorzystująca resztki z poprzednich dań - ugotowaną fasolkę szparagową oraz pure ziemniaczane. Do tego dołożyłam drobno posiekaną czerwoną cebulę oraz pomidorki koktajlowe i domowy majonez jaglany (doprawiony chrzanem lub czosnkiem). Połączenie idealne :)

Składniki na ciasto:
  • 1 filiżanka mąki razowej orkiszowej /z samopszy /płaskurki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki masła sklarowanego
  • gorąca woda
Składniki farszu:
  • garść ugotowanej fasolki szparagowej (użyłam zielonej)
  • 1 szkl pure ziemniaczanego (pozostałego z poprzedniego obiadu)
  • 4-5 łyżek majonezu jaglanego (doprawionego chrzanem lub czosnkiem)
  • 1 czerwona cebula, posiekana w pióra
  • 5 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego
  • kilka pomidorków daktylowych, przekrojonych na pół
  • sól, pieprz do smaku
Zaczynam od przygotowania ciasta - mąkę przesiewam do miski, dodaję sól, robię wgłębienie do którego wkładam pokrojone masło sklarowane, a następnie wlewam wrzątek (w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto; najlepiej dolewać stopniowo). Mieszam łyżką. Zagniatam ciasto. Odstawiam na ok. 30 minut.

Ciasto cienko rozwałkowuję i przenoszę do formy na tartę. Nakłuwam widelcem. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15-20 minut.

W tym czasie przygotowuję farsz - fasolkę kroję, mieszam z pure ziemniaczanym, czerwoną cebulą oraz majonezem jaglanym. Doprawiam solą himalajską i świeżo mielonym pieprzem kolorowym. Dodaję jaja, mieszam i wylewam farsz na podpieczony spód. Na wierzchu układam pomidory daktylowe.

Ponownie wstawiam do piekarnika na 25-30 minut (temperatura 180 stopni, z termoobiegiem).

Tarta jest pyszna zarówno na ciepło jak i na zimno.

piątek, 14 lipca 2017

Pesto z natki marchewki


Dzisaj w moje ręce wpadła ekologiczna marchew z nacią. Co zrobić z taką nacią? Najlepiej pesto! Proste, szybkie i smaczne. Zjedliśmy z pieczonymi warzywami.

Składniki:
  • natka marchewki (u mnie z jednego sporego pęczka)
  • garść migdałów /orzechów /pestek dyni/nasion słonecznika
  • 2-3 ząbki czosnku
  • szczypta soli (użyłam himalajskiej)
  • ok. 1 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki syropu z agawy
  • oliwa lub olej tłoczony na zimno (użyłam oleju rzepakowego)
Wszystkie składniki umieściłam w kielichu blendera (używam Vitamix) - na dnie umieściłam migdały i czosnek, następnie pozostałe składniki. Zmieliłam na dość niskich obrotach (4-5), pomagając sobie upychadłem.

sobota, 6 sierpnia 2016

Bąbelkowy napój imbirowo-pomarańczowy


Specjalnie na prośbę Anety :) - imbirowo-pomarańczowy napój z bąbelkami. Wymaga czasu (trzeba przygotować starter, ale można go też dostać i od razu czas przygotowania znacznie się skraca :P), ale jest bardzo pyszny i świetnie nadaje się na upały. Potrzebna też jest butelka z kapslem, by napój nie wybuchł. Pomysł zaczerpnęłam od mojej ulubionej blogerki Sarah B. z MyNewRoots. Można wykonać różne wersje napoju - o smaku imbirowym (wówczas pomijamy sok z pomarańczy i zwiększamy ilość imbirowego naparu dostosowując jego moc do własnych upodobań; wtedy lubię doprawić go sokiem z cytryny), malinowym (używając herbatki malinowej), żurawinowym (w tym wypadku zaparzamy herbatę żurawinową), itd. Polecam eksperymenty! 

Składniki (na 1l):
  • 500ml soku pomarańczowego (świeżo wyciskanego lub kupnego, ale najlepiej nie z koncentratu)
  • 500ml wrzątku
  • 10 goździków
  • 4 ziarna kardamonu (niekoniecznie)
  • ok. 1 cm kawałek imbiru, startego (najlepiej nieobranego, jeśli pochodzi z ekologicznych źródeł; w innym przypadku należy go obrać)
  • 1 łyżka nierafinowanego cukru
  • 3-4 łyżki imbirowego startera
Starter:
  • 500ml przegotowanej, ostudzonej wody
  • świeży imbir, starty
  • nierafinowany cukier
Cały proces należy rozpocząć od przygotowania startera, co zajmuje od 3 do 6 dni (mnie akurat zajęło bliżej 6...) - w tym celu do przegotowanej wody nalanej do litrowego słoja dodajemy 1 łyżkę startego imbiru oraz 1 łyżkę nierafinowanego cukru. Mieszamy NIEMETALOWĄ łyżką (to bardzo ważne, bo metal zabija potrzebne nam bakterie), przykrywamy gazą i odstawiamy w ciepłe miejsce. Dodajemy cukier i imbir ponownie następnego dnia i kolejnego, i jeszcze kolejnego aż w mieszaninie zaczną powstawać bąbelki, a na wierzchu pojawi się piana. Wtedy zaczyn jest gotowy i może nam posłużyć do wytworzenia pysznego bąbelkowego napoju.

W litrowym naczyniu umieszczam goździki, kardamon i starty imbir. Zalewam wrzątkiem, przykrywam i odstawiam aż woda ostygnie. Następnie dodaję 500ml soku z pomarańczy oraz 1 łyżkę cukru i 3-4 łyżki startera imbirowego. Mieszam, po czym przelewam napój do butelek z kapslem (w takich nie grozi nam nagły wybuch w domu ;) i odstawiam na 24h w ciepłe miejsce. Przed podaniem schładzam.

Kilka uwag odnośnie startera:
  • jeśli zostawiam starter w temperaturze pokojowej codziennie dokarmiam go cukrem i imbirem
  • po kilku użyciach należy dodatkowo uzupełnić ilość wody
  • jeżeli przez jakiś czas nie mam ochoty na napój przechowuję starter w lodówce (do tygodnia), po czym wyciągam go i dokarmiam przed użyciem (najlepiej dzień przed planowanym wykonaniem napoju wyjąć starter z lodówki).

niedziela, 31 lipca 2016

Wegańskie lody jagodowe

I jeszcze jedne lody. Jak zwykle proste i szybkie w wykonaniu. Tym razem do jagód dodałam dojrzałe awokado, które spowodowało, że lody są nieco bardziej kremowe (oczywiście jak na domowe lody na patyku). Zwykle do lodów owocowych nie dodaję nic prócz owoców, tym razem jednak  dodałam odrobinę substancji słodzącej (w naszym przypadku był to akurat niewegański miód, ale równie dobrze sprawdzi się tutaj syrop klonowy czy inne słodzidło).

Składniki (na ok. 500ml lodów):
  • ok. 250g jagód
  • 1 dojrzałe awokado
  • 1-2 łyżki syropu klonowego /syropu z agawy /miodu (z ostatnim wersja niewegańska :))
Wszystkie składniki umieściłam w kielichu blendera (używam Vitamix) i zmiksowałam na gładką masę, którą następnie przełożyłam do foremek i wstawiłam do zamrażarki (zgodnie z instrukcją na minimum 6h, u mnie zazwyczaj lody mrożą się przez noc).

Wegańskie lody kokosowe

Kolejna wersja lodów. Tym razem kokosowe. Bardzo smaczne i pożywne :) No i oczywiście zdrowe! Dla miłośników kokosa :)

Składniki (na ok. 500ml lodów):
  • 200g wiórków kokosowych (użyłam surowych)
  • 1 dojrzały banan
  • ok. 50 ml domowego mleka kokosowego
  • 1-2 łyżki syropu klonowego /syropu z agawy /miodu (wtedy już nie będą to wegańskie, ale nadal pyszne lody ;))
Wiórki umieściłam w kielichu Vitamixa, zmieliłam na gładko (posiłkując się upychadłem). Dodałam banana, mleko oraz słodzidło. Zmiksowałam na gładko i przełożyłam do foremki na lody. Mroziłam przez noc.

piątek, 29 lipca 2016

Wegetarianin na wakacjach. Gospodarstwo Leszczynowa Dolina /Kwiatonowice, k. Gorlic


Dzisiaj trochę dłuższy wpis nie-przepisowy, ale nadal będzie o jedzeniu ;) W wakacje trzeba w końcu dobrze zjeść (i odpocząć od garów), a taką możliwość mieliśmy będąc w Leszczynowej Dolinie, we wsi Kwiatonowice (przysiółek Kochonka) koło Gorlic. Dobrze odnajdą się tam zarówno miłośnicy spokoju (w pobliżu jest głównie las i jeszcze jedno gospodarstwo), jak i rodziny z dziećmi - dla dzieciaków jest przygotowany plac zabaw z huśtawkami, piaskownicą, hamakiem, a od niedawno również trampoliną. Przy dobrej pogodzie dzieci mogą spędzić noc w namiocie rozbitym na podwórku :)

Do Leszczynowej Doliny chciałam pojechać już dawno, ale jakoś się nie udawało ;) W tym roku chciałam odpocząć od gotowani, a zarazem tłumaczenia innym co jemy, czego nie, co w ogóle można nam przygotować na obiad czy kolację itd. Dla p. Magdaleny i pomagającej jej Agi nie było żadnym problemem, że nie używamy mleka. W zasadzie większość posiłków, które nam serwowały były wegańskie (nie licząc masła i jaj na śniadanie). Codziennie dostawaliśmy pożywne śniadanie, zupę oraz ciepłą obiado-kolację.


Śniadanie składało się z zupy jaglanej z owocami i razowego pieczywa, do którego codziennie dostawaliśmy inną pastę - za każdym razem przepyszną (soczewicową, słonecznikową, fasolową, itp.), ogóki małosolne i pomidory. Mogliśmy też spróbować wegetariańskiego smalczyku.

Codziennie dostawaliśmy inną zupę. Przebojem był żurek z kiełbaską sojową, który chyba najbardziej posmakował naszym dzieciom. Poza tym brały dokładkę barszczu, ogórkowej i kalafiorowej.

Tzw. drugie dania, które otrzymywaliśmy w porze kolacji również bardzo nam smakowały :) Tutaj przebojem były sajgonki podane z ostrym sosem paprykowym, kaszą pęczak i surówką z kalafiora oraz pieczone placki ziemniaczane z sosem grzybowym (kurki własnoręcznie zebrała nasza gospodyni w pobliskim lesie) i kapustą kiszoną. Rizotto z soczewicą, spagetti z sosem pomidorowym, czy naleśniki z farszem z ciecierzycy też były przepyszne.


Pogoda nas nie rozpieszczała. Przez 3 kolejne dni padało... Ale dzieciom w zupełności to nie przeszkadzało - dziewczynki postanowiły stworzyć hodowlę ślimaków ;) Niestety ani wyścigi, ani ślimaczy ślub nie doszedł do skutku, ponieważ uczestnicy pouciekali... Na pewno warto było zabrać kalosze! :)

Deszczowa pogoda została nam wynagrodzona z nawiązką. Trafiliśmy akurat na przyjęcie urodzinowe młodszej mieszkanki Leszczynowej Doliny, gdzie zostaliśmy poczęstowani m.in. pysznym tortem.


Leszczynowa Dolina to urokliwe miejsce, do którego jednak stosunkowo trudno trafić, mimo znaków rozmieszczonych przez właścicielkę. My mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na mieszkanę Kwiatonowic, która wiedziała gdzie należy skręcić z głównej drogi, by dostać się do Doliny. Niby jest niebieski napis "Kochonka" na białym tle, ale żeby go dostrzec trzeba odwrócić głowę w odpowiednią stronę (w lewo jeśli jedzie się od strony Turzy, a w prawo - od strony Gorlic). Znakiem rozpoznawczym może być ogromna lipa, przy której należy zjechać w dół, a po przeciwnej stronie ulicy przystanek autobusowy (widoczne na zdjęciu poniżej). Dojazd może jeszcze utrudniać popularna internetowa mapa, która uparcie kierowała nas do Gorlic... ale nie daliśmy się wywieźć w pole ;)


Ceny w Leszczynowej Dolinie nie są wygórowane. Za nocleg dla osoby dorosłej zapłaciliśmy 25zł za dobę, a całodniowe wyżywienie kosztowało 50zł.

Warunki mieszkaniowe są przyzwoite. Mieszkaliśmy w domku, w którym są 2 trzyosobowe, przytulne pokoje (i 3ci pokój zajęty przez wolontariuszkę), salonik, kuchnia oraz łazienka. Na wieś wyjechaliśmy z Dziadkami, więc praktycznie cały domek był do naszej dyspozycji. Gospodyni, p. Magdalena, zamieszkuje mniejszy domek z werandą, na której spożywaliśmy posiłki.

Podsumowując - wyjazd uznajemy za udany i spokojnie możemy polecić to miejsce zarówno wegeterianom, weganom, jak i mięsożercom :P
Dzieciaki dobrze się bawiły, a dorośli odpoczęli :)

środa, 27 lipca 2016

Kompot jabłkowo-miętowy. Idealny na upały

Pyszny kompot na upalne dni. Bez cukru (choć jeśli ktoś lubi, może sobie po ostudzeniu dosłodzić miodem lub inną ulubioną substancją słodzącą), z dużą ilością owoców i przypraw.

Składniki:
  • ok.3.5l wody
  • ok 1kg niepryskanych jabłek (użyłam papierówek)
  • 1-2 garście czerwonej porzeczki
  • 2 goździki
  • 3 ziarna kardamonu
  • 1 laska cynamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 2 gałązki świeżej mięty
Do wody wrzucam przyprawy, zagotowuję. Dodaję owoce i ponownie zagotowuję. Po zagotowaniu odstawiam z palnika i dodaję świeżą miętę. Zostawiam do ostygnięcia, a następnie przelewam do karafki/słoika.

środa, 29 czerwca 2016

Wegańskie lody - miętowe

Od kilku dni codziennie przygotowuję lody. Wegańskie, zdrowe i pyszne :) Codziennie inne. Najbardziej smakowały nam miętowe, ale czekoladowe czy truskawkowe też były niczego sobie. Najważniejsza w lodach na patyku jest foremka ;) Naszą super foremkę - z rybami, rekinem i nurkiem - zawdzięczamy Mamie Chrzestnej Matyldy :)
Wszystkie lody wykonuję przy użyciu Vitamixa. Niektóre (te, zawierające w składzie orzechy/migdały) mogą nie wyjść tak głądkie jeśli nie zostanie użyty blender wysokoobrotowy. Podane ilości dają ok. 500ml lodów (chyba, że zaznaczono inaczej). Pomysł na lody miętowe zaczerpnęłam z książki S. Britton "MyNewRoots"

Lody miętowe:
  • 2 awokado
  • 1/2 szkl orzechów nerkowca
  • 2-3 łyżki syropu klonowego /z agawy (lub innego ulubionego słodzidła)
  • 1/2 szkl liści mięty (mogą być suszone - wtedy ok. 1 łyżeczki; najlepiej dodawać po trochu do uzyskania pożądanej intensywności smaku)
  • 2-3 krople olejku miętowego
  • 2 łyżki oleju kokosowego
Wszystkie składniki umieszczam w kielichu blendera i miksuję na gładką masę. Przelewam do foremki do lodów. Wkładam do zamrażarki na minimum 6 godzin (a najczęściej na noc).

wtorek, 28 czerwca 2016

Śniadanie w wersji RAW. Owsianka-namaczanka z truskawkowym dżemem chia i truskawkami

Jeszcze jedna wersja owsianki. Przepis podobny do poprzedniego (bardzi zasmakowała nam czekoladowa wersja), zmieniłam tylko dadatki - truskawkowy dżem z chia i świeże truskawki. Szybko, bo zaraz kończy się na nie sezon! ;)

Składniki (na 4-5 porcji):
  • 2 szkl płatków owsianych
  • 2.5 szkl mleka roślinnego /wody
  • 2 łyżki kakao surowego
  • 2 łyżki łamanego ziarna kakao
  • 2-3 łyżki syropu klonowego /syropu buraczanego
  • truskawki (używamy ekologicznych, prosto z Ekoluda :)
Składniki na dżem:
  • 500g truskawek
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki cukru muscovado (lub innego słodzidła)
  • ziarna z 1 laski wanilii
  • 3 łyżki chia
Płatki owsiane zalewam na noc mlekiem i odstawiam do lodówki. 

Wszystkie składniki dżemu (oprócz nasion chia) umieszczam w kielichu blendera wysokoobrotowego. Po uzyskaniu gładkiej konsystencji dosypuję nasiona chia (cały czas mieszając na wolnych obrotach). Przekładam do słoika i odstawiam na ok. 15 minut do lodówki.

Do płatków dodaję kakao, syrop oraz ziarno kakao. Przekładam do miseczek układając warstwy - płatki-dżem-płatki. Na wierzchu umieszczam pokrojone truskawki.

środa, 2 września 2015

Grillowane pieczarki i szczypiorek z kozim serkiem

Szybka przekąska. Duże pieczarki umieściłam na patelni grillowej, a pod koniec dodałam kozi ser. Szczypta mieszanki przyprawowej (użyłam czubrycy z dużą ilością suszonej pietruszki) oraz zielona cebulka, która wcześniej wylądowała na chwilę na patelni. Ktoś się oprze? ;)

Składniki:
  • duże pieczarki
  • kilka plasterków koziego sera
  • zielona cebulka (w całości)
  • przyprawy: czubryca zielona
  • masło sklarowane
Pieczarki zgrillować (z dodatkiem odrobiny masła sklarowanego), pod koniec dodać plasterki sera na wierch, a na patelni umieścić zieloną cebulkę. Po chwili cebulkę przełożyć na usmażone pieczarki. Posypać czubrycą do smaku.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Makaron z cukini z pesto dyniowym i pomidorami

W dzisiejszym daniu wykorzystałam makaron pozostały z poprzedniego dnia oraz cukinię, której sporą ilość miałam w lodówce. Po raz pierwszy przygotowałam ją w ten sposób - tnąc na cienkie paski przy pomocy specjalnego nożyka julienne. Danie dobre na upały, bo nie wymagające gotowania...

Składniki (dla 5-6 osób):
  • 1 średnia cukinia
  • ok. 250g ugotowanego makaronu spaghetti (pełnoziarnistego)
Składniki na pesto:
  • 1 szkl uprażonych pestek dyni
  • listki z 1 pęczka bazylii
  • ok. 1/2 szkl oliwy
  • sól morska, pieprz zielony
Składniki pomidorowej salsy:
  • 1 duży pomidor malinowy, obrany ze skóry
  • 3 pomarańczowe limy, obrane ze skóry
  • szczypta soli morskiej i pieprzu zielonego
  • 1 łyżka oliwy
Cukinię pokroiłam przy pomocy nożyka julienne, wrzuciłam na zimnej wody i odstawiłam do lodówki.

W międzyczasie przygotowałam pesto: pestki dyni zmieliłam (użyłam do tego blendera ręcznego), dodałam listki bazylii oraz oliwę, ponownie zmieliłam blenderem. Doprawiłam solą i pieprzem. Odstawiłam.

Pomidory drobno pokroiłam, doprawiłam solą i świeżo mielonym pieprzem oraz oliwą.

Cukinię odcedziłam i wymieszałam z ugotowanym makaronem oraz pesto bazyliowo-dyniowym. 

Na talerze nałożyłam porcję spaghetti oraz pomidorową salsę.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Szejk czekoladowy

Od jakiegoś czasu prawie codziennie robimy taki napój - gęsty i słodki, pomimo braku cukru (słodkie jest zarówno mleko owsiane, którego używamy, jak i dojrzały banan). Banany mam zamrożone w większej ilości, by mieć je zawsze pod ręką na wypadek gdybyśmy chcieli napić się szejka, czy też zjeść zdrowe lody. Taki napój to porcja energii, kiedy nie chce się jeść i gotować ;)

Składniki (na 4 szklanki):
  • 1 zamrożony banan
  • 3.5 szkl mleka roślinnego, schłodzonego (używam owsianego)
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • 2 łyżki kakao (najlepiej raw, a przynajmniej ekologicznego, bez pestycydów)
  • 2 łyżki karobu
  • 2 łyżki nasion konopii (opcjonalnie)
Wszystkie składniki wkładam do pojemnika, miksuję za pomocą blendera ręcznego (można użyć blendera kielichowego).

Przelewam do szklanek. Od razu podaję.

środa, 5 sierpnia 2015

Pudding chia z sosem porzeczkowym

W wakacje gotować się nie chce, szczególnie gdy na dworze upał... Dlatego u nas w kuchni królują potrawy "samorobiące się" ;) Tym razem przedstawiam pudding z nasion chia. Wykonanie jest niezwykle proste - wystarczy nasiona chia wymieszać z mlekiem (najlepiej mieszanie powtórzyć po ok. 15 minutach) i odstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na noc. Taki pudding może być zarówno pożywnym śniadaniem jak i deserem w upalny dzień. Nam wszystkim smakował!

Składniki (na 4 porcje):
  • 1 puszka mleka kokosowego (400ml), najlepiej bez dodatków konserwantów
  • 1/2 szkl dowolnego mleka roślinnego (u nas owsiane)
  • 4-5 łyżek nasion chia
  • ewentualnie: słodzik w postaci miodu, syropu klonowego (my nie dodajemy)
  • sos owocowy: 1 szkl czarnych porzeczek, zblendowanych
Mleko kokosowe mieszam z owsianym, dodaję nasiona chia. Dokładnie mieszam. Odstawiam i po 15 minutach mieszam ponownie. Przekładam do 4 pojemniczków i odstawiam do lodówki na noc.

Rano nakładam na wierzch puddingów sos z porzeczek.

wtorek, 28 lipca 2015

Jaglany budyń czekoladowy z porzeczkami i wiórkami kokosowymi

Proste śniadanie, do którego zwykle wykorzystuję kaszę wcześniej ugotowaną (znacznie przyspiesza to wykonanie śniadania). Tym razem w wersji z porzeczkami i wiórkami kokosowymi. Kto ma ochotę?

Składniki:
Kaszę zalewam mlekiem roślinnym (zwykle owsianym), zagotowuję. Dodaję karob, kakao i czekoladę. Miksuję na gładką masę. Przekładam do miseczek i dodaję porzeczki oraz wiórki.

piątek, 24 lipca 2015

Bób z warzywami z patelni

Proste wakacyjne danie z bobem i młodymi ziemniakami w roli głównej. Po wrzuceniu warzyw na patelnię wystarczy co jakiś czas je wymieszać i czekać aż danie będzie gotowe do zjedzenia :)

Składniki:
  • ok. 700g bobu ugotowanego i obranego 
  • ok. 1 kg młodych ziemniaków, wyszorowanych i pokrojonych w słupki
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w plastry
  • 1 mała cukinia, pokrojona w półplastry
  • 2 cebule, pokrojone w plastry
  • 2-3 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 2 łyżki masła sklarowanego
  • przyprawy: sól morska, pieprz
Na sklarowanym maśle zeszkliłam cebulę, dodałam czosnek, a następnie ziemniaki, paprykę i cukinię. Dusiłam na małym ogniu pod przykryciem, aż warzywa zmiękły. Pod koniec dodałam bób. Doprawiłam do smaku solą i pieprzem.

środa, 22 lipca 2015

Kasza jaglana i amarantus z botwinką i jajkiem sadzonym

Podobne danie już było - kasza jaglana z warzywami i jajkiem sadzonym. Tym razem użyłam botwinki. Wyszło smacznie i sycąco...

Składniki:
  • kasza jaglana wymieszana z amarantusem ugotowana (użyłam ok. 3/4 szkl suchej kaszy oraz 1/4 szkl nasion amarantusa jednorazowo; kaszę do tego dania najchętniej gotuję w bulionie warzywnym domowym lub z eko kostki)
  • pęczek botwinki
  • sól morska, pieprz ziołowy
  • jajka (najlepiej "0", w dowolnej ilości)
  • masło sklarowane
Buraczki kroję w słupki, liście grubo siekam. Buraczki podsmażam na patelni na sklarowanym maśle, doprawiam solą i pieprzem. Na końcu dodaję liście. Mieszam z kaszą jaglaną, przykrywam pokrywką i odstawiam.

Jajka smażę na sklarowanym maśle.

Na talerze nakładam kaszę z botwinką (używam do tego obręczy) oraz jajko sadzone.

piątek, 12 czerwca 2015

Tarta z kalarepką i mozzarellą

Bardzo smaczna tarta z kalarepką. Ponieważ miał ją jeść Najmłodszy, kalarepa została lekko podduszona na sklarowanym maśle (by zmiękła). Nie jest to jednak konieczne - jeśli wolisz bardziej chrupiącą kalarepę nie podgrzewaj jej, a użyj surowej.

Składniki na ciasto:
  • 1.5 szkl mąki orkiszowej razowej (używam typu 1850)
  • szczypta soli morskiej
  • 4-5 łyżek oliwy
  • gorąca woda
Składniki na farsz:
  • 2 kalarepki z liśćmi
  • 5 jaj, najlepiej z chowu ekologicznego
  • 1-2 łyżki masła sklarowanego
  • 1 kulka mozzarelli, pokrojona w plastry
  • sól morska, pieprz
Zaczynam od przygotowania ciasta - mieszam mąkę z solą, dodaję oliwę, a następnie wodę (w takiej ilości by powstało elastyczne ciasto). Jak tylko woda nieco przestygnie zagniatam ciasto, które następnie wałkuję i przekładam do formy na tartę. Nakłuwam widelcem i wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 20 minut.

Na sklarowanym maśle duszę kalarepki posiekane w plastry (liście również siekam i odkładam do miski). Po przestudzeniu dodaje kalarepę do liści, doprawiam solą i pieprzem, dodaję jajka i tak powstałą masę przekładam na podpieczony spód. Na wierzch układam plastry mozzarelli. Wstawiam ponownie do piekarnika na 25 minut.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...